Projekt dyrektywy Komisji Europejskiej przewiduje możliwość informowania pacjentów o działaniu niektórych leków na receptę, utrzymując jednocześnie zapis o zakazie reklamowania specyfików przepisywanych przez lekarza.

Przeciwnicy tego rozwiązania utrzymują, że tak naprawdę bój toczy się o wprowadzenie do prawa europejskiego znanego z USA mechanizmu DTCA (direct to consumer advertising), reklamy bezpośredniej do konsumenta. Ich zdaniem ustawodawca nie jest w stanie podać takiej definicji informacji, która by wykluczyła wszystko to, co można nazwać materiałem promocyjnym.

Za propozycją Komisji silnie lobbuje branża farmaceutyczna, po przeciwnej stronie stoją organizacje konsumentów, a w tle odżywa konflikt dwóch unijnych instytucji: Komisji i Parlamentu.

Trochę historii
Po raz pierwszy problem pojawił się w 2001 roku, kiedy firmy farmaceutyczne w Europie były dalekie od poziomu zysków osiąganych przez konkurentów w USA czy Japonii. Komisja Europejska stanęła przed zadaniem stworzenia warunków do wzrostu konkurencyjności europejskich przedsiębiorstw. W toku prac powołanej grupy G10 Medicines, zrzeszającej instytucje rządowe, branżowe i społeczne, powstał plan m.in. zliberalizowania restrykcyjnych przepisów dotyczących komunikacji bezpośredniej producentów leków z pacjentami.

W 2002 roku Parlament Europejski zdecydowaną przewagą odrzucił propozycję Komisji. Ta nie starała się podjąć dialogu i zastanowić nad przyczynami sprzeciwu szeregu środowisk wobec jej propozycji. Dla przeforsowania swoich planów, powołała jeszcze większe grono dyskusyjne, Pharmaceutical Forum. Efektem jego prac jest obecny projekt zmian w prawie.

Zwolennicy tego dokumentu liczą na głosy eurodeputowanych; 70 proc. obecnych członków Parlamentu Europejskiego, w porównaniu do składu, który odrzucił propozycję, to nowe osoby. Przeciwnicy rozwiązania liczą na logikę kalendarza wyborczego; deputowani poważnie myślący o reelekcji w przyszłorocznych wyborach, nie będą narażać swojej kariery, głosując przeciwko prawom pacjentów – swoich wyborców.

Dlaczego nie
Gra toczy się pomiędzy branżą farmaceutyczną i zjednoczonymi w wysiłkach na rzecz odrzucenia projektu organizacjami pacjentów, konsumentów, stowarzyszeniami medycznymi, ubezpieczycielami.

Komisja Europejska nazywa swój projekt liberalizacją informacji dla pacjenta i stoi na stanowisku, że celem jej prac nie jest umożliwienie reklamy, a jedynie dostarczenie informacji, której pacjentom obecnie brakuje.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH