Reglamentowana dystrybucja - tak firmy zapewniają dostępność leków w aptekach

Wywóz leków za granicę i ich notoryczne braki spowodowały wprowadzenie przez niektóre firmy farmaceutyczne, których leki najczęściej znikają z rynku, ograniczenia i limitowanie dostaw dla farmaceutów. Ci uważają, że takie działania dezorganizują ich pracę.

Uczciwi farmaceuci są poszkodowani podwójnie: ledwo wiążąc koniec z końcem starają się sprowadzić dla swoich pacjentów potrzebne leki, przeżywając przy tym gehennę. Jednocześnie może ich boleć to, że są traktowani jako potencjalni handlarze leków w odwróconym łańcuchu dystrybucji.

Bowiem obok nielegalnego wywozu leków odbywającego się na dużą skalę, istnieje też proceder odsprzedaży leków przez apteki w małych ilościach - po 2, 3 czy 5 opakowań deficytowego towaru. Jak tłumaczą firmy farmaceutyczne, które wprowadziły obostrzenia w sprzedaży, w sytuacji kiedy nie mają możliwości sprawdzenia intencji farmaceuty, traktują wszystkie podmioty tak samo.

Rozmowa na infolinii
W przypadku jednego z najbardziej deficytowych leków - Clexane, firma Sanofi Aventis wprowadziła ograniczenie w dostępności. Farmaceuta może zamówić jednorazowo do 5 opakowań leku. Co w sytuacji, gdy aptekarz potrzebuje więcej opakowań leku?

- 1 lipca po południu na internetowej stronie firmy Sanofi Aventis złożyłem tzw. zapotrzebowanie na 6 opakowań leku Clexane 40. Tego samego dnia oddzwoniła do mnie przedstawicielka Sanofi Aventis i poinformowała, że "system nie przewiduje, abym otrzymał 6 opakowań Clexane 40 i otrzymam tylko 5 opakowań" - opowiada mgr Mariusz Politowicz, kierownik apteki "Pod wagą" w Pleszewie.

- Podtrzymałem swoje zapotrzebowanie na 6 opakowań - opowiada dalej farmaceuta. - Przedstawiciel firmy zapytał mnie, "czy mam recepty na te 6 opakowań"? Wyjaśniłem jej, że zgodnie z ustawą Prawo farmaceutyczne oraz dobrymi obyczajami, to ja -  magister farmacji i jednocześnie kierownik apteki - jestem od weryfikacji potrzeb swoich pacjentów i swojej apteki. Nie będę tłumaczył się przed osobą zatrudnioną przez producenta, ile leku i dlaczego chcę kupić.

Pacjent okazuje receptę dopiero w trakcie jej realizacji. Zamówienie może złożyć np. telefonicznie, mailowo lub za pośrednictwem choćby obcej osoby. - Nie ma znaczenia czy w danej chwili mam te recepty, czy pacjent przyjedzie z nimi następnego dnia. Ważne jest, że z mojej apteki chce odebrać ten lek. Na te słowa przedstawiciel Sanofi odpowiedziała: "w takim razie otrzyma pan tylko te 5 opakowań, na które pozwala system" - relacjonuje mgr Politowicz.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH