Refundacyjne dylematy: leki szpitalne bez przetargu?

Jednym z zapisów ustawy refundacyjnej jest wymóg kupowania leków szpitalnych po cenach urzędowych - placówka nie może kupić leku drożej niż wynosi urzędowa cena produktu.

Teoretycznie cena ta może ulegać zmianie co dwa miesiące - wraz z pojawieniem się kolejnego obwieszczenia refundacyjnego. Dyrektorzy szpitali i eksperci zwracają uwagę, że tak dynamiczne ruchy na wykazach refundacyjnych mogą stwarzać problem z realizacją ustawy o zamówieniach publicznych. Zgodnie z jej przepisami, dyrektorzy muszą rozpisywać przetargi na zakup leków.

- Mamy do czynienia z kilkoma obszarami prawnymi: ustawą o zamówieniach publicznych, obwieszczeniami refundacyjnymi i receptariuszem szpitalnym, który powinien prowadzić każdy szpital, kierujący się racjonalnością wydatków. Jeśli w grupie leków działających podobnie pojawią się nowe produkty lecznicze o dużo niższych cenach, szpital powinien dokonywać zmian w receptariuszu – mówi Jerzy Gryglewicz, ekspert rynku medycznego, wykładowca Szkoły im. Łazarskiego.

Problem w tym, jak "zgrać" te trzy obszary. Zdaniem Jerzego Gryglewicza można rozważyć zweryfikowanie zasadności wykonywania przetargów przy zakupie leków. Przetarg mógłby dotyczyć tylko tych produktów, których nie ma na wykazie.

- Przetarg wykonuje się po to, by uzyskać jak najniższą cenę, wydając środki publiczne. Skoro leki refundowane mają sztywne, urzędowe ceny, nie ma ryzyka, że szpital zapłaci za nie więcej. Czemu w takiej sytuacji ma służyć przetarg? - pyta ekspert, dodając, że bez procedury przetargowej szpital mógłby racjonalnie i elastycznie dokonywać zakupów leków. 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH