Polsat News/Rynek Zdrowia | 11-07-2019 09:45

Recepty "na zapas" przyczyną braku dostępności leków?

W programie "Polityka na Ostro" Konstanty Radziwiłł, były minister zdrowia odniósł się do problemów z dostępnością do niektórych leków w aptekach tłumacząc, że pacjenci przychodzą do lekarzy rodzinnych i proszą o recepty "na zapas". Stwierdził także, że "ten problem występuje od dawna i nie jest problemem".

Były minister zdrowia Konstanty Radziwiłł odniósł się do problemów z dostępnością do niektórych leków w aptekach tłumacząc, że pacjenci przychodzą do lekarzy rodzinnych i proszą o recepty "na zapas. Fot. PTWP/Paweł Pawłowski

Ministerstwo Zdrowia w specjalnym komunikacje poinformowało, że otrzymuje sygnały o tymczasowym wstrzymaniu w obrocie niektórych leków, a także o występujących lokalnie brakach ich dostępności. Zauważa, że problem ten dotyczy nie tylko Polski, ale jest to problem globalny, dotyczący także innych krajów europejskich.

Jak mówiła w Polsat News Elżbieta Piotrowska-Rutkowska, prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej, apteki borykają się z brakiem dostępu do podstawowych leków stosowanych w takich schorzeniach jak choroby tarczycy, cukrzycy, serca, nadciśnienia. Nie znana jest przyczyna tych braków, hurtownie informują apteki tylko, że ich nie ma.

Były szef resortu zdrowia Konstanty Radziwiłł komentując sytuację stwierdził, że problem ten występuje od bardzo dawna i prawdopodobnie będzie występował nadal, i nie jest problemem. Jego zdaniem, "generalnie w większości przypadków przyjęcie leku z kilku lub kilkunastogodzinnym opóźnieniem zwykle nie stanowi problemu".

W trakcie dyskusji prof. Tomasz Grodzki, senator PO, który z zawodu jest lekarzem przypomniał, że "istnieje instytucja zakupów interwencyjnych, robienia zapasów strategicznych".

Jest wiele mechanizmów, które posiada rząd po to, żeby nie doprowadzić do sytuacji, która przypomina brak sznurka do snopowiązałek z czasów socjalizmu - przekonywał prof. Grodzki.

Więcej: polsatnews.pl