Raport NIK: rynek suplementów diety praktycznie poza kontrolą W przypadku suplementów diety ochrona konsumentów jest fikcją - ocenia NIK w swoim raporcie Fot. Fotolia (zdjęcie ilustracyjne)

Ochrona konsumentów jest fikcją. W sprzedaży internetowej, ale i stacjonarnej znajdują się suplementy diety zawierające bakterie chorobotwórcze, substancje zakazane z listy psychoaktywnych, czy stymulanty podobne strukturalnie do amfetaminy - wskazuje NIK w swoim raporcie.

Według oficjalnych danych w 2015 r. Polacy wydali na suplementy diety 3,5 mld zł, kupując blisko 190 mln opakowań.

NIK zwraca uwagę, że oznacza to, iż statystyczny Polak kupił sześć opakowań tych specyfików, wydając na nie ok. 100 zł. To rynek, którego organy Inspekcji Sanitarnej praktycznie nie kontrolują. Nie wiadomo dokładnie co spożywamy.

Izba podkreśla także, iż badania laboratoryjne suplementów diety wykazały, że wiele preparatów nie wykazuje cech deklarowanych przez producentów, a zdarzają się też wśród nich specyfiki wręcz szkodliwe dla zdrowia.

Problemem jest także kreowanie popytu na suplementy diety, które są reklamowane jako równie skuteczne jak leki. Wszystko to dzieje się przy biernej postawie organów państwa.

Więcej: nik.gov.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH