Terapia "szyta na miarę" to przyszłość onkologii. Specjaliści prześcigają się w pomysłach na takie zindywidualizowane metody leczenia - przypomina Rzeczpospolita.

- Każdy pacjent jest inny pod względem typu choroby, reakcji na leki i statusu ekonomicznego – mówił dr Richard Schilsky, prezes Amerykańskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej (ASCO), które organizuje kongres w Orlando poświęcony walce z rakiem. – A jednocześnie każdy powinien otrzymywać najlepsze możliwe leczenie, niezależnie od pieniędzy, pozycji społecznej czy geografii.

Wiele pomysłów na indywidualną terapię onkologiczną jest dopiero na etapie badań klinicznych, a do użytku mogą wejść dopiero za kilka lat. Część już dziś wykorzystuje dostępne leki - tyle, że w nowych zastosowaniach.

Dziś rodzaj leczenia dobiera się głównie na podstawie rodzaju raka oraz jego zaawansowania. – Nazywamy to podejściem „jeden rozmiar dla wszystkich” – wyjaśnia dr Schilsky.

Postępy w analizie biologii i genetyki nowotworów dowiodły jednak, że nie ma dwóch takich samych pacjentów. – Zrozumieliśmy, że „jeden rozmiar dla wszystkich” nie jest najlepszym rozwiązaniem. Potrafimy coraz lepiej dopasować leczenie do człowieka, do szczególnej biologii jego choroby – tłumaczy onkolog.

-  Terapie dopasowane indywidualnie mogą obniżyć toksyczność leków, poprawić efekty leczenia i wreszcie obniżyć koszty – przekonywała dr Sonali Smith prezentująca najnowsze wyniki dotyczące zindywidualizowanych terapii onkologicznych na kongresie ASCO.

Przykładem terapii indywidualnej może być opracowana przez amerykański Narodowy Instytut Raka szczepionka przeciw często występującemu chłoniakowi grudkowemu. Preparat o nazwie BiovaxID jest tworzony indywidualnie. Od chorego pobiera się próbkę nowotworu. Na tej podstawie wytwarzana jest szczepionka "ucząca" układ odpornościowy rozpoznawać wroga. Celem jest białko występujące na powierzchni zmutowanych komórek.

BiovaxID testowano przez blisko pięć lat. Otrzymało go 76 pacjentów, w grupie kontrolnej znalazło się 41. Zespół dr. Stephena Schustera z Uniwersytetu Pensylwanii sprawdził, ile czasu upływa od leczenia do ponownego pojawienia się chłoniaka. Szczepionka okazała się skuteczna: u otrzymujących ją chorych ten okres wynosił 44 miesiące. W grupie kontrolnej – 30 miesięcy. To poprawa o 47 proc. – podkreślali naukowcy.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH