Programy lekowe: nikt nie chce wojny "na górze". NFZ przygotuje projekty zarządzeń

NFZ otrzymał dane dotyczące łącznie 531 preparatów, stosowanych w chemioterapii oraz w 43 programach lekowych. - Chcemy w oparciu o te informacje przygotować w ciągu najbliższych dwóch tygodni projekty zarządzeń w sprawie warunków zawierania i realizacji umów ze szpitalami i skierować je do konsultacji - informuje rzecznik NFZ, Andrzej Troszyński. Jednak jak zaznacza, Fundusz zastanawia się nad formą wydania zarządzenia.

Nie do końca bowiem została wyjaśniona sprawa, co jest podstawą refundacji: decyzja refundacyjna czy wykaz leków refundowanych. NFZ stoi na stanowisku, że podstawą do wydania zarządzenia i ogłoszenia postępowań konkursowych jest obwieszczenie, a nie decyzja administracyjna o objęciu leku refundacją.

-
Fundusz nie jest adresatem decyzji administracyjnych. Adresatem tych decyzji jest firma składająca wniosek o objecie refundacją - stwierdza w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Andrzej Troszyński.

Zapowiedź Funduszu
Jak dodaje, Centrala NFZ czeka również na informacje z resortu zdrowia, czy przesłane do Funduszu informacje zawierają dane o wszystkich lekach stosowanych w chemioterapii i programach, które znajdują się w majowym obwieszczeniu i czy są one ostateczne.

Zapowiedź Funduszu o zajęciu się przygotowaniem materiałów do kontraktowania powinna uspokoić emocje związane z programami lekowymi.

- W ostatnich dniach mieliśmy okazję obserwować publiczny spór pomiędzy najważniejszymi organami w sektorze opieki zdrowotnej: ministrem zdrowia i prezesem NFZ. Punkt zapalny: refundacja programów lekowych zgodnie z nową ustawą refundacyjną. Forma wymiany ognia: komunikaty rzeczników na stronach internetowych urzędów - przypomina mecenas Łukasz Sławatyniec z kancelarii McKenna.

Jego zdaniem, ustawa refundacyjna w sposób nie budzący wątpliwości wskazuje, że leki w ramach dotychczasowych programów zdrowotnych oraz chemioterapii finansowane są tylko do 30 czerwca 2012 roku. W konsekwencji, 1 lipca 2012 roku NFZ musi mieć zawarte umowy ze szpitalami w oparciu o nowe zasady.

- Aby NFZ mógł podpisać umowy, musi przeprowadzić postępowania konkursowe, co zwykle trwa około 3 miesięcy. Aby jednak przeprowadzić takie postępowanie, płatnik musi z kolei znać warunki refundacji. Te wynikają z decyzji administracyjnej wydawanej firmie farmaceutycznej. Następnie, wtórnie, co dwa miesiące, są publikowane przez Ministra Zdrowia w formie list refundacyjnych. Następna taka lista będzie ogłoszona na dzień 1 maja 2012 roku.

Iskrzenie na linii
Według mec. Sławatyńca, większość uczestników rynku farmaceutycznego spodziewała się, że decyzje dotyczące programów lekowych i chemioterapii będą wydane jeszcze w zeszłym roku: - Tak się jednak nie stało, bo resort nie porozumiał się z wieloma firmami. Teraz też można być dalekim od optymizmu. Przede wszystkim z powodu licznych błędów w wydawanych decyzjach.

- Ministerstwo Zdrowia, jakby przewidując zbliżający się kataklizm, 21 marca 2012 roku opublikowało komunikat, w którym możemy wyczytać mniej więcej to, że wszystko jest w jak najlepszym porządku, a jeśli leki nie będą finansowane od 1 lipca 2012, to będzie to wina NFZ - podsumowuje Łukasz Sławatyniec.

Nie musieliśmy długo czekać na odpowiedź Funduszu. Tydzień później na stronie internetowej NFZ pojawił się komunikat, w którym rzecznik poinformował, że „w przekazanych dokumentach stwierdzono błędy merytoryczne - nieprawidłowości i braki formalne. Jako że NFZ nie jest upoważniony do ich weryfikacji, odesłano je do Ministerstwa Zdrowia w celu ich zweryfikowania”.

Wydawane przez resort komunikaty wyjaśniają wątpliwości, interpretują przepisy, łagodzą stanowisko czy wydźwięk ustawy. Jak jednak zauważa mecenas Paulina Kieszkowska-Knapik z kancelarii Baker & McKenzie, komunikaty zmiękczające "betonowość" regulacji są potrzebne, ale na dłuższą metę nie rozwiążą problemu, dopóki nie jest potwierdzone, że uzna je NFZ.

- Ponadto komunikaty, tym bardziej podpisane przez rzecznika resortu czy sekretarza stanu, a nie przez samego ministra, nie stanowią prawa i wszelkie interpretacje powinny znaleźć odzwierciedlenie w przepisach ustawy - ocenia Paulina Kieszkowska-Knapik.

Dodatkowo taka praktyka sprawia wrażenie wysługiwania się rzecznikiem przez pracowników merytorycznych, którzy nie chcą wziąć na siebie odpowiedzialności za decyzje, ani za prawdziwość ogłaszanych informacji.

Czy będzie sygnał?
Niedawna wymiana komunikatów między Ministerstwem Zdrowia i NFZ w sprawie programów lekowych pokazuje brak współpracy, który wynika z braku wzajemnego zaufania obu instytucji.

Jedną z najgorszych rzeczy, jaka mogła się zdarzyć jest konflikt między MZ i NFZ.

- Teraz niezbędny jest jasny sygnał, że obie instytucje będą zgodnie realizować przyjęte założenia - dodaje mec. Kieszkowska-Knapik.

Jak uważa, potrzebne byłoby uspokajające wspólne oświadczenie MZ i NFZ, że wszystkie leki, które dotychczas były w systemie programów terapeutycznych, przechodzą do programów lekowych, że leki w programach nie będą miały grupowego limitowania, że wycena świadczeń przez NFZ za miligram substancji będzie odpowiadała wynegocjowanym cenom i limitom oraz że wszystkie te programy będą kontraktowane w trybie pilnym.

Postulat o zgodnym realizowaniu przepisów ustawy dotyczy także innych obszarów. Problemem, który może pojawić się w przyszłości, będzie dołączanie do programów lekowych kolejnych produktów:

Obecnie wydawane decyzje administracyjne dotyczące poszczególnych leków mają załącznik w postaci opisu dotychczasowego często wielolekowego programu terapeutycznego. Jednak nie wiemy, jak kolejny lek dołączany do programu lub propozycja nowych wskazań dla produktu już refundowanego wpłynie na zmianę opisu programu.

- Wprowadzenie do programu nowego leku będzie wymagało zmian wielu decyzji administracyjnych. O ile zatem okres przejściowy może nie być aż tak drastyczny, to składanie wniosku o dołączenie leku do już istniejącego programu w przyszłości będzie proceduralną pułapką - uważa prawnik z Baker & McKenzie.

Trzy ważne miesiące
Niektórzy tłumaczą nerwowe działania resortu zdrowia presją firm farmaceutycznych, niezadowolonych z przebiegu negocjacji, a przede wszystkim napiętym harmonogramem potrzebnym na zamknięcie procesu. Pojawiają się sugestie mówiące o konieczności wprowadzenia vacatio legis.

Termin wejścia w życie nowych programów lekowych ustawa określa bardzo konkretnie - nieprzekraczalną datą jest 30 czerwca.

- Jeśli rzeczywiście Ministerstwo Zdrowia do końca marca przekaże wszystkie decyzje o refundacji w ramach programów lekowych i możliwie najszybciej wyda obwieszczenie, NFZ będzie mógł przeprowadzić kontraktowanie. Ostatecznie jednak to szpitale muszą zapewnić dostępność leku już od początku lipca - zauważa Paweł Sztwiertnia, dyrektor Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych Infarma.

Jego zdaniem, potencjalne problemy uda się ograniczyć, jeżeli wszystkie leki z programów terapeutycznych znajdą się w programach lekowych, grupowanie i limity nie ograniczą dostępności leków, a ustalenia Ministerstwa Zdrowia z negocjacji z firmami farmaceutycznymi zostaną odtworzone przez NFZ w warunkach zawierania i realizacji umów. W przeciwnym razie może pojawić się pytanie o kontynuację leczenia już rozpoczętego.

Współpraca i wymiana informacji między Ministerstwem Zdrowia, NFZ, szpitalami i innymi uczestnikami rynku jest niezbędna w najbliższych trzech miesiącach.

- Jeszcze jest czas, żeby zapewnić pacjentom dostępność leków na okres przejściowy - dokończenie terapii lub przestawienie się na inną. Ostatecznym i kluczowym warunkiem jest więc docenienie wagi problemu, dobra wola i gotowość do współpracy wszystkich zainteresowanych stron, które odpowiadają za zapewnienie pacjentowi leczenia - dodaje dyrektor Sztwiertnia.

Wątpliwości co do terminowego wprowadzenia rozwiązań zapisanych w ustawie refundacyjnej ma jednak Marek Balicki, były minister zdrowia.

- Najlepszym rozwiązaniem byłoby przesunąć o pół roku wejście w życie przepisów dotyczących programów lekowych. Jednak nawet na to przesunięcie pozostało niewiele czasu. Nowelizacja ustawy musiałaby ukazać się w dzienniku ustaw najpóźniej w czerwcu. A to oznacza, że wstępny projekt zmian już powinien znaleźć się w Sejmie - zauważa Marek Balicki.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH