W miniony piątek (26 września) starszy mężczyzna śmiertelnie zranił brzytwą swoją ciężko chorą żonę leżącą w warszawskim szpitalu. Cierpiała. - Mamy skuteczne środki uśmierzające ból, ale nie są one stosowane - uważa prof. Krystyna de Walden-Gałuszko komentująca to zdarzenie dla portalu rynekzdrowia.pl

Mężczyzna sam usiłował popełnić samobójstwo, ale został odratowany. Z listu, który zostawił wynikało, że chciał ulżyć żonie w cierpieniu spowodowanym chorobą. Byli bezdzietni. Mogli liczyć tylko na siebie.

Ksiądz dr Jan Kaczkowski, dyrektor hospicjum domowego w Pucku, uczestnik prowadzonej przez Gazetę Wyborczą kampanii „Umierać po ludzku” mówi GW, że człowiek chce przyspieszyć swoją śmierć, gdy nie może wytrzymać bólu, albo gdy czuje się niepotrzebnym ciężarem.

- Ale dziś, jak się ma odpowiednie środki medyczne, można naprawdę skutecznie uśmierzać ból i leczyć depresję - zaznacza ksiądz. I dodaje: - My wszyscy, którzy usłyszeliśmy o tym dramacie, nie powinniśmy się koncentrować na winie i karze, choć oczywiście organy ścigania muszą robić swoje. Trzeba zwrócić uwagę, że ten mężczyzna musiał być w stanie skrajnego stresu, w jaki popadają ludzie, gdy czują, że ze swoim dramatem zostają sami.

Profesor Krystyna Walden-Gałuszko, do niedawna konsultant krajowy w dziedzinie medycyny paliatywnej, przekonuje, że medycyna zna sposoby skutecznego likwidowania bólu: - Przecież mamy akcję „Nie musi boleć” i skuteczne środki uśmierzające ból oraz dobre leki antydepresyjne. Ale od akcji i mówienia o problemie w błysku fleszy daleka droga do praktyki.

Jak zaznacza profesor Gałuszko konieczne jest uwrażliwianie studentów medycyny i lekarzy, pielęgniarek na cierpienie pacjenta, czyli edukacja i przekazywanie wiedzy - zarówno medycznej, jak i psychologicznej nt. możliwości uśmierzania bólu.

- Przecież ta pacjentka i jej mąż musieli dawać sygnały, że nie radzą sobie z sytuacją - mówi prof. Gałuszko, przytaczając jednocześnie przykłady z własnej praktyki, analogiczne do omawianego, za to bez tak dramatycznego zakończenia.  

- Odnoszę wrażenie, że dodatkowym problemem był wiek tych ludzi. A nieprawdą jest, że stary człowiek z racji wieku pogodzony jest ze śmiercią i zniesie wszystko w pokorze. Każdy dramatycznie potrzebuje wsparcia innych ludzi i udczuwa lęk przed śmiercią i strach przed narastającym cierpieniem - przypomina pani profesor.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH