Kancelaria prawna złożyła w imieniu pacjenta, który miał problem z kupnem leku Clexane, pozew przeciwko jego producentowi. Wcześniej o problemach z zaopatrzeniem w ten lek resort zdrowia był informowany przez Naczelną Radę Aptekarską.

Adwokat w uzasadnieniu pozwu twierdzi, że firma Sanofi-Aventis wprowadziła jakiś czas temu program skierowany do 900 aptek. W efekcie, tylko te apteki, które jako pierwsze przystąpiły do programu, mogą nabywać produkt bez ograniczeń.

Świadczy to o tym - zdaniem wnoszących sprawę - że producent jest świadomy faktu, iż hurtownie farmaceutyczne nie otrzymują oczekiwanej przez apteki ilości leku.

Clexane to refundowany w Polsce lek przeciwzakrzepowy, stosowany u osób mających kłopoty z krążeniem. Podawany jest profilaktycznie chorym w okresie okołooperacyjnym, unieruchomionych przez dłuższy czas, narażonych na zatory, niedokrwistość czy martwicę.

Wcześniej o problemach z zaopatrzeniem w ten lek informowała Naczelna Rada Aptekarska. W odpowiedzi departament polityki lekowej i farmacji Ministerstwa Zdrowia uspokajał, że zgodnie z danymi uzyskanymi od producenta, firma rozpoczęła we wrześniu br. dostawy Clexanu dla aptek otwartych.

Jednak – jak sprawdziła Śląska Izba Aptekarska – lek jest nadal niedostępny w tych śląskich hurtowniach, w których powinien być, według danych dostarczonych przez producenta.

Problem nie jest nowy
– Od dłuższego czasu dostajemy informację z aptek, że nie mogą nabyć leku w hurtowniach, do których sprzedajemy Clexane – twierdzi Monika Chmielewska-Żehaluk, kierownik działu komunikacji Sanofi-Aventis. – Dlatego firma uruchomiła dodatkowy program dla aptek, które mają największe trudności z zakupieniem leku Clexane w hurtowniach. Program ten jest uzupełnieniem podstawowej działalności Sanofi-Aventis, jaką jest sprzedaż do hurtowni farmaceutycznych. Obecnie programem objętych jest ok. 1000 aptek. Po złożeniu zamówienia, produkt jest dostarczany do apteki.

Z informacji przedstawionych przez firmę wynika, że do aptek biorących udział w programie trafia 25 proc. opakowań leku, zaś do hurtowni, które zaopatrują apteki na rynku otwartym, pozostałe 75 procent.

Dane gromadzone przez firmę analityczną IMS Health wskazują, że podaż leku odpowiada sygnalizowanemu zapotrzebowaniu. Co więcej, jego sprzedaż sukcesywnie rośnie. Dlaczego zatem preparat znika z naszego rynku?

Według Moniki Chmielewskiej-Żehaluk, przyczyną może być to, że część dostaw nie trafia z hurtowni do aptek w Polsce: – Nie mamy wpływu, do jakiego końcowego odbiorcy lek dociera – zaznacza nasza rozmówczyni.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH