Pracodawcy: "apteka dla aptekarza" to najbardziej restrykcyjna regulacja w Europie Fot. archiwum

Cztery organizacje -  Komisja ds. Rynku Aptecznego Business Centre Club, Konfederacja Lewiatan, Związek Przedsiębiorców i Pracodawców oraz Związek Pracodawców Aptecznych PharmaNET - domagają się prawdziwej reformy rynku aptecznego. Wprowadzona prowizoryczna ustawa „apteka dla aptekarza” zmieniła polski rynek aptek z typowego europejskiego systemu otwartego  w jeden z najostrzejszych systemów zamkniętych.

Zgodnie z zapowiedziami, które padały podczas  procesu legislacyjnego obowiązująca od wczoraj (25 czerwca) nowelizacja Prawa farmaceutycznego ma być rozwiązaniem tymczasowym - do czasu przeprowadzenia kompleksowej nowelizacji ustawy. Jak wielokrotnie deklarowali projektodawcy i przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia  ustawa wprowadzająca „aptekę dla aptekarza” to mechanizm prowizoryczny, tożsamy w skutkach z moratorium na powstawanie aptek. Jednak konieczne jest jak najszybsze zakończenie prac nad kompleksową reformą rynku aptecznego - podkreślają przedstawiciele pracodawców.

"Ustawa, którą w praktyce od dziś będą stosowały organy inspekcji farmaceutycznej, zmieniła polski rynek aptek z typowego europejskiego systemu otwartego (wg. Raportu UOKiK z 2015 r.) w jeden z najostrzejszych systemów zamkniętych, w którym łącznie obowiązują restrykcyjne ograniczenia właścicielskie, ilościowe (w tym regulacja „1 proc.”) oraz geograficzne i demograficzne" - czytamy w informacji podpisanej przez cztery organizacje.

"Właścicielem apteki może zostać teraz jedynie farmaceuta posiadający jednocześnie prawo wykonywania zawodu (a więc nie każdy farmaceuta). Oznacza to, że możliwość nabycia lub otwarcia apteki przysługiwać będzie jedynie wąskiej grupie członków korporacji zawodowej, wobec blisko 40 mln Polaków, którzy mogli być dotychczas właścicielami aptek. Ustawa uniemożliwia bowiem otwieranie nowych aptek osobom niebędącym farmaceutami. Zastopuje również możliwość rozwoju polskim przedsiębiorcom, do których należy 96 proc. aptek w Polsce" - opisują.

Jak przekonują pracodawcy, wprowadzone kryteria demograficzno-geograficzne spowodują, że w większości miast i nowych osiedli nie będą mogły otworzyć się żadne nowe apteki. Pojawią się lub umocnią lokalne monopole, które wezmą w posiadanie lokalne rynki – dotyczy to zwłaszcza mniejszych miejscowości.

"Istotne jest, że regulacje geograficzno-demograficzne pozbawione są bezpośrednich wyjątków dotyczących miejsc najbardziej dogodnych dla pacjentów takich jak szpitale, przychodnie czy obiekty szczególnie uczęszczane (węzły komunikacyjne, centra handlowe), co jest standardem w przypadku takich regulacji. W miejsce jednoznacznych wyłączeń, ustawa przewiduje odstępstwo i wprowadzenie specjalnej procedury angażującej ministra zdrowia, inspekcję farmaceutyczną oraz lokalny samorząd. Rozwiązanie to z uwagi m.in. na niedookreślone kryteria czy zaangażowanie lokalnych władz może rodzić ryzyko korupcji oraz promować lokalne układy" - czytamy w stanowisku.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH