Powódź oraz związana z nią plaga komarów spowodowały blisko 10-procentowy wzrost obrotów w aptekach w czerwcu, w porównaniu do maja br.
Stan zagrożenia powodzią odbił się na sytuacji rynku farmaceutycznego.
– Do połowy czerwca średni obrót był zdecydowanie wyższy, gdyż znacznie wzrosło zapotrzebowanie na środki medyczne z powodu następstw kataklizmu – komentuje Łukasz Stopa, kierownik Zakładu Analiz Statystycznych w Ogólnopolskim Systemie Ochrony Zdrowia.
Według danych z Monitora Zdrowia OSOZ obroty statystycznej apteki w czerwcu, w porównaniu do poprzedniego miesiąca były wyższe o 2,2 %, a w stosunku do czerwca 2009 wzrosły o 9,8%.
Powódź przyczyniła się również do powstania plagi komarów, jakiej doświadczyliśmy w czerwcu. W związku z tym pacjenci chętnie kupowali preparaty owadobójcze, których wartość sprzedaży w statystycznej aptece wzrosła miesiąc do miesiąca o 138,27%, z 273 zł w maju do 651 zł w czerwcu.
Kolejną grupą, która zanotowała wzrost wartości sprzedaży w stosunku do maja, są produkty dermatologiczne. Jednak w tym przypadku zmiany nie są aż tak duże: wzrost sprzedaży stanowił około 20%.
Z kolei największy spadek wśród grup leków wynoszący 4,8% dotyczy preparatów na dolegliwości związane z układem oddechowym.
Według przewidywań analityków OSOZ cały rynek apteczny w 2010 roku osiągnie wartość 26,919 mld zł. Wynik ten oznacza wzrost w stosunku do roku poprzedniego o 3,8% oraz o 11,8% w porównaniu do roku 2008.
Czytaj więcej: rynek apteczny | sprzedaż leków | powódź
Świdnica: prowizje zróżnicowały zarobki i poróżniły personel