Porozumienia podziału ryzyka - dlaczego nie działają

Ustawa refundacyjna na papierze wprowadziła możliwości stosowania różnych porozumień podziału ryzyka (RSS), ale nadal jest problemem jak właściwie je konsumować. W obecnym stanie prawnym nie jest na przykład możliwe realizowanie RSS w postaci płacenia za efekt kliniczny - uważa Barbara Wójcik-Klikiewicz, niezależny ekspert, b. dyrektor Departamentu Gospodarki Lekami NFZ*.

Po pierwsze, należałoby przeprowadzić zmianę legislacyjną, która umożliwi bardziej elastyczne rozliczanie świadczeń z NFZ. Po drugie stworzyć oddzielną, celowaną pozycję w budżetowaniu dla tej grupy świadczeń.

Najłatwiejszą do przeprowadzenia zmianą wydaje się być próba połączenia systemu monitorowania z systemami rozliczeniowymi pamiętając, że to utrudni sprawozdawczość świadczeniodawcy i będzie związane z protestami z ich strony.

Funkcjonujące w Europie RSS są dostosowane do istniejącego w danym kraju systemu. Nie ma takiego państwa, gdzie może zadziałać każdy RSS. Tymczasem w Polsce o tym zapomniano, wpisując do ustawy wszystkie możliwe mechanizmy, jakie istnieją na świecie. Z punktu widzenia podmiotów odpowiedzialnych, skoro w ustawie jest zapisane, że każdy RSS może być zastosowany, zadają pytanie, dlaczego nie można skorzystać.

Aby NFZ mógł realizować, rozliczać i monitorować porozumienia podziału ryzyka, musi mieć do tego podstawy prawne. Ustawą, która reguluje funkcjonowanie rozliczeń nie jest ustawa refundacyjna, ale ustawa o świadczeniach. Jej przepisy zaś stoją w sprzeczności z regulacją dopuszczającą zastosowanie każdego mechanizmu podziału ryzyka.

Trzeba pamiętać, że informatyczny system sprawozdawczy NFZ nie "śledzi" pacjenta po numerze PESEL, a jedynie po kodzie świadczenia. Na dodatek dzieli ten system między poszczególne umowy z różnych zakresów, które nie są ze sobą połączone. Obecnie włączenie świadczeń do umów dzielenia ryzyka wymaga "ręcznego" łączenia danych przez pracownika Funduszu. Przy rozliczeniu RSS przy chorobach rzadkich jest to jeszcze możliwe, ale gdy mowa o bardziej globalnej refundacji, staje się to niewykonalne.

Wielokrotnie w dyskusjach rozwiązania tego problemu pojawiał się pomysł połączenia systemu monitorowania programów lekowych (bowiem w nich są zgrupowane innowacyjne, najdroższe technologie i ich dotyczą najczęściej RSS) z systemem rozliczeniowym. Tyle że system rozliczeniowy już dzisiaj jest na tyle skomplikowany, że narzucenie świadczeniodawcom obowiązku wprowadzanie kolejnych danych do rozliczeń raczej nie spotka się z ich aprobatą.

Inną proponowaną zmianą legislacyjną jest możliwość prowadzenia rozliczeń NFZ z podmiotami, które nie są świadczeniodawcami. Obecnie ustawowo NFZ jest zobowiązany jedynie do rozliczeń z podmiotami, które świadczą usługi. Nie może zaś podpisać umowy z MZ czy z firmą farmaceutyczną.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH