W Polsce substancjami dopingującymi posilają się wszyscy. Jak pokazują ostatnie wydarzenia do grona tego należą piłkarze, studenci, ucząca się młodzież, a nawet starsze osoby, które chcą by możliwości ich ciała dorównały młodemu duchowi.

- W Polsce po doping sięgają wszyscy: piłkarze, studenci przed sesją i 60-latkowie, którzy poprawiają swoją męskość. Niedozwolone środki leżą w każdej aptece i każdym sklepie z odżywkami sportowymi - mówi Gazecie Wyborczej, dr Robert Pietruszyński, kardiolog z komisji medycznej przy Polskim Komitecie Olimpijskim.

W tym tygodniu grecka komisja wykryła niedozwolone substancje w krwi Polskiego piłkarza Jakuba Warzywniaka, który obecnie gra w Panathinaikosie. Sportowiec twierdzi, że odchudzał się i zażywał lek, który w aptece dostępny jest bez recepty. Piłkarzowi grożą aż dwa lata odsunięcia od piłki nożnej i jak twierdzi kardiolog nie tylko. - A także wiele nieodwracalnych skutków ubocznych - mówi lekarz.

Robert Pietruszyński w rozmowie z Przemysławem Iwańczykiem z Gazety Wyborczej powiedział, że najprawdopodobniej składnikiem leku przyjmowanego przez piłkarza była efedryna, która znajduje się nawet w tabletkach jakie zażywają studenci by wspomóc się przez sesją. Jak się okazuje nawet po zwykłym syropie takim jak tussipect badania na doping wychodzą pozytywnie.

Zdaniem kardiologa problem polega na tym, że takie środki są w sprzedaży. Czasami nawet nie wiemy, że leki przez nas zażywane zawierają je.

Na dopingu można być złapanym nawet po zażyciu środków poprawiających męskość. - Ma w sobie taką ilość sterydu DHEA, że wpadłby na tym każdy badany sportowiec. To dehydroepiandrosteron, klasyczny przykład sterydu anabolicznego. Dopingu wcale nie trzeba szukać na czarnym rynku - mówi kardiolog.

Zażywając tego rodzaju leki trzeba wiedzieć, że wiąże się to z nieodwracalnymi skutkami. Przede wszystkim takie leki uzależniają. Silnie działają na układ nerwowy. Nie mamy kontroli nad swoim organizmem po ich zażyciu.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH