Polityka lekowa potrzebuje więcej dialogu społecznego

Od wielu lat problemem jest to, że nie mamy polityki lekowej państwa. Zdaniem obecnej ekipy urzędującej w resorcie zdrowia taki dokument nie jest potrzebny, ponieważ jest ustawa refundacyjna. Myślę, że to niedobry kierunek - twierdzi Paweł Sztwiertnia, dyrektor Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych Infarma.

W trakcie sesji na temat polityki lekowej, odbywającej się w ramach X Forum Rynku Zdrowia (Warszawa, 23-24 października br.) Paweł Sztwiertnia przypomniał, że przed laty prace nad takim dokumentem były prowadzone.

- Ustalenie priorytetów polityki lekowej porządkuje wiele kwestii i pozwala obrać pewne cele w perspektywie długoterminowej. Wskazuje też m.in., co należy się pacjentowi w ramach publicznych pieniędzy oraz jaka jest rola przemysłu farmaceutycznego. To także prowadzenie edukacji zdrowotnej dla pacjentów, w tym zwrócenie uwagi na potrzebę stosowania się do zaleceń lekarza.

Potrzebna wizja przyszłości
W opinii dyrektora Infarmy, kiedy brakuje takiej jasnej wizji, powstają regulacje, które wymagają wielokrotnej nowelizacji. W efekcie takich poprawek zdarza się, że uzyskujemy efekty inne niż zamierzone i przedstawiane na początku prac legislacyjnych.

Po dwóch latach od wejścia w życie ustawy refundacyjne miało powstać sprawozdanie przedłożone Sejmowi RP na temat efektów działania ustawy. Takiego sprawozdania nie ma. Próbą dokonania analizy w perspektywie długoterminowej jest raport na temat ustawy refundacyjnej, który powstał na zlecenie Infarmy.

- Ten dokument jest w miarę obiektywny, bazuje na faktach, danych i proponuje pewne rozwiązania. Wskazuje na te obszary, które wymagają zmian będących wynikiem konsensusu między wszystkimi zainteresowanymi interesariuszami polityki lekowej - stwierdził dyrektor Sztwiertnia.

Obawa przed dialogiem
Na brak dialogu i otwarcia się na dyskusje o aktualnych problemach zwrócił również uwagę mec. Marcin Matczak, szef praktyki Life Science w kancelarii DZP.

- Przyczyną złej jakości prawa w Polsce jest brak dialogu społecznego na etapie przygotowania tego prawa. W nowoczesnym państwie tworzenie prawa odbywa się na poziomie rządowym. Kiedy projekt aktu prawnego jest nadmiernie poprawiany w parlamencie, dochodzi do naruszenia jego integralności - zauważył mec. Matczak.

- Niestety, to co dzisiaj obserwujemy, to obawa strony rządowej przed dialogiem. Ma to swoje dalekosiężne konsekwencje. W ustawie refundacyjnej Ministerstwo Zdrowia podjęło próbę regulacji mających wpływ  zarówno na budżet centralny, jak i na sytuację pacjentów, firm farmaceutycznych oraz podmiotów zajmujących się dystrybucją leków. Jeśli chodzi o obszar budżetowy, tam skutki ustawy są właściwe, zgodne z przyjętymi założeniami - dodał.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH