Polemika z FPZ: oddanie sprzedaży leków lekarzom to niebezpieczny eksperyment

Celem działania Komitetu Obrony Szczepionek - powołanego przez Federację Porozumienie Zielonogórskie (FPZ), skupiającą lekarzy rodzinnych - jest m.in. zmiana przepisów, umożliwiająca szczepienia pacjentów produktami, które zakupi i przechowa przychodnia. Z Komitetem polemizuje farmaceuta Mariusz Politowicz*.

Momentami nie wierzę własnym oczom, gdy widzę jak hipokryzja Komitetu Obrony Szczepionek przesłoniła mu zdolność logicznego myślenia i oceny sytuacji - pisze Mariusz Politowicz w komentarzu do tekstu "Szczepionki z ZOZ czy z apteki: czystość intencji a problem finansowy" (zob. http://www.rynekaptek.pl), w którym przedstawione zostały argumenty FPZ uzasadniające nabywanie szczepionek w przychodniach i odpowiedź na te postulaty środowiska aptekarskiego.

Apteki jako jednostki podległe lekarzom

Nikt nie neguje faktu nierozumnych zachowań pacjentów, którzy np. na skutek swego niedbalstwa doprowadzają do utraty własności szczepionek. Ich pieniądze, ich niedbalstwo, ich zdrowie.

Jeśli lekarze z FPZ tak bardzo pragną dbać o kieszeń i zdrowie pacjentów, powinni być konsekwentni i zainteresować się także innymi lekami nabywanymi i - być może - źle przechowywanymi przez pacjentów.

Konsekwencją przyjęcia takiego toku myślenia byłoby przeniesienie do różnych przychodni czy gabinetów wszystkich aptek, jako jednostek podległych lekarzom. Rozumiem, że koszty prowadzenia tych aptek spadłyby na lekarzy czyli na NFZ, który de facto zacząłby je finansować.

W aptekach tych, co oczywiste, "musiałby być ustanowiony kierownik apteki w rozumieniu Prawa Farmaceutycznego", aby zapewnić prawidłowy nadzór nad obrotem lekami.

I, nomen omen, Nadzór Farmaceutyczny musiałby móc kontrolować aptekę.

Nie wspominając o „drobiazgach” typu kasa fiskalna, jaki VAT na leki (8% jak dotychczas w aptekach, czy "zwolniony" jak usługa medyczna), jak będzie kształtowana (zapewne różna) cena detaliczna szczepionek, co na to Ministerstwo Finansów...

Dziś szczepionki, jutro insuliny
Popatrzmy na sprawę z innej strony. Kilkaset lat temu dokonał się rozdział zawodu lekarza od aptekarza. Już wtedy zauważono, że to połączenie nie jest korzystne dla chorych, bo lekarz chciał leczyć tym, na czym ma najlepszy zarobek. Pokusa jest zbyt silna, aby liczyć na etykę takiego "lekarza".

Ten stan prawny funkcjonuje w każdym cywilizowanym kraju na świecie. I nagle w Polsce chce się oddać lekarzom sprzedaż leków. Na razie mówi się o szczepionkach, jutro zacznie się mówić o insulinach, a pojutrze o pozostałych lekach. Po co kształci się farmaceutów, po co są apteki?

FPZ próbuje sprzedaż szczepionek przez lekarzy zrównać ze znieczuleniem u stomatologa. Czy leczenie zębów przez stomatologa polega tylko na podaniu znieczulenia? Materiały (nie do kupienia w aptece) są gratis?

Szczepionki kupowane centralnie
FPZ podkreśla ważność ceny szczepionki. Zacytuję: "Argument cenowy jest bardzo trafiony. Polityka cenowa producentów czy hurtowników nie powinna dotyczyć pacjenta. Jeżeli w przychodni całą procedurę ma taniej niż sam zakup szczepionki w aptece, to właśnie powinno być koronnym argumentem."

Świetnie. Proponuję jednakże, aby dla dalszego obniżenia ceny szczepionki (jednej czy wszystkich? będą od ręki - jak w aptece - czy dopiero za kilka dni?) szczepienia dokonywano tylko w klinikach. Kliniki, jako wielkie molochy, zakupią szczepionki w najniższej możliwej cenie, a skoro ten wyznacznik ma decydować, to pacjenci i ich rodziny ochoczo będą wędrować do klinik.

Jeszcze lepszym rozwiązaniem byłby jakiś centralny szpital w stolicy, bo to właśnie on wynegocjowałby najniższą cenę. Przesadziłem - najniższą cenę wynegocjowałoby Ministerstwo Zdrowia, które przecież najlepiej negocjuje, co doskonale widać po cenach leków w Polsce.

Na koniec jeszcze jedno maleńkie pytanie do FPZ i jej szefów. Czy szanują inwalidów wojennych oraz osoby represjonowane? Zakładam, że szanują, a skoro tak, to wszelkie szczepionki z ich przychodni powyższe grupy osób, zgodnie z uprawnieniami ustawowymi, będą otrzymywać za darmo. Tak jak do tej pory w aptekach. Tylko kto i na jakiej podstawie zwróci cenę szczepionki/usługi?

* Mariusz Politowicz jest magistrem farmacji, prowadzącym własną aptekę. W zawodzie pracuje od 1988 roku.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH