W raportach europejskich Polska wymieniana jest jako kraj szczególnie zagrożony obecnością sfałszowanych i nielegalnych leków.

Szacuje się, że w legalnym obrocie w Polsce sfałszowany może być co setny preparat. To mniej więcej tyle, ile na Zachodzie, z tym, że nasz system monitorowania tego procederu pozostawia wiele do życzenia - informuje Rzeczpospolita.

W krajach Unii najwięcej doniesień o fałszerstwach jest w Wielkiej Brytanii, która ma najlepszy system monitorowania tego procederu na świecie. Tylko w zeszłym roku wykryto tam kilkanaście sfałszowanych leków w legalnej sieci dystrybucji.

Obecnie obrót „fałszywkami” prowadzą przede wszystkim sklepy internetowe. Nawet 80 procent leków i suplementów diety sprzedawanych nielegalnie w Internecie może być sfałszowanych.

Zdaniem prof. Zbigniewa Fijałka, dyrektora Narodowego Instytutu Leków lista podrabianych leków jest długa: to m.in. preparaty na odchudzanie i na potencję czy sterydy używane w siłowniach. Problemem jest podrabianie suplementów diety, np. środków ziołowych. Po zbadaniu okazuje się najczęściej, że produkty sprzedawane jako ziołowe suplementy diety mają silnie działające substancje chemiczne.

Niewłaściwie stosowane leki na potencję mogą spowodować poważne kłopoty z krążeniem, doprowadzić do zawału czy wylewu. Na świecie odnotowano też kilkadziesiąt zgonów z skutek zażywania substancji, która była w środkach odchudzających. Powoduje ona bezsenność, psychozy, problemy z krążeniem. W Polsce udokumentowanych jest wiele przypadków hospitalizacji osób, które je stosowały.

Pacjenci mają wrażenie, że biorą ziołowe, łagodnie działające i bezpieczne substancje! Z punktu widzenia prawa nie jest to fałszerstwo, bo... nie ma definicji sfałszowanego suplementu diety. Sprawy takie z reguły są umarzane, a zabezpieczone środki, które miały być wprowadzone na rynek, są zwracane.

Większość wykrytego w 2008 roku w krajach UE przemytu pochodzi z Indii, Syrii, Emiratów Arabskich. W 2005 roku wartość rynku sfałszowanych leków sięgała na świecie 35 miliardów dolarów. W 2010 roku ma to być 65 miliardów.

– Największym światowym problemem jest fałszowanie leków przeciwmalarycznych, antybiotyków, leków przeciwastmatycznych, przeciwalergicznych i obniżających poziom cholesterolu. A zajmują się tym grupy mafijne – zyski są niewiarygodne, a handel lekami nie jest nadal tak monitorowany i ryzykowny jak narkotykami - mówi Rzeczpospolitej prof. Fijałek.

W Polsce istnieje zespół ds. sfałszowanych produktów leczniczych przy Głównym Inspektoracie Farmaceutycznym. Zrzesza kilka instytucji, w tym policję i Służbę Celną. Zespół ten jednak nie ma przydzielonych środków finansowych na działania i badania. Nie wiadomo dokładnie, co jest do Polski nielegalnie sprowadzane.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH