Tysiące ulotek przypominających recepty przygotowali aptekarze na Opolszczyźnie. Nawołują pacjentów do sprzeciwu wobec nowego pomysłu Ministerstwa Zdrowia.

Andrzej Prygiel i Bogumiła Bereśniewicz-Blana, prezes i wiceprezes Opolskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej grzmią, że nie można pacjentów, ludzi chorych, często zestresowanych, którzy do tego wszystkiego przez całe lata płacą składki zdrowotne i którym po prostu należy się opieka i tańsze leki, obciążać odpowiedzialnością finansową za nie swoje błędy.

– Czasem na recepcie brakuje numeru telefonu przychodni, w której zatrudniony jest lekarz, albo wieku pacjenta – a ma to być wymagane w przypadku recepty dla dziecka poniżej 18. roku życia. Bywa, że lekarz wypisze liczbę opakowań leku cyfrą rzymską, a nie arabską. I to już jest błąd. Czasem brak numeru mieszkania pacjenta. I co, dlatego mam brać od niebogatych emerytów sto procent ceny leku, skoro należy mu się na przykład medykament w ryczałtowej cenie 3,2 zł? – pyta Bereśniewicz-Blana i dodaje, że pomysł Ministerstwa jest zły.

Aptekarze, a jest ich na Opolszczyźnie kilkuset, apelują więc do pacjentów robiących u nich zakupy, by wypełniali ulotki-recepty z protestem. Prezesi Izby zapewniają, że potem własnym sumptem wyślą je do minister zdrowia Ewy Kopacz. Prygiel dodaje, że ze względów oszczędnościowych każda apteka na dostanie pakiet składający się z plakatu, kilku dużych ulotek i kilkudziesięciu mniejszych – przeznaczonych do wypełniania przez pacjentów.

Z kolei zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z 14 października NFZ miał prawo odmówić przekazania aptece z Dolnego Śląska pieniędzy za leki refundowane, sprzedane przez tę aptekę na podstawie nieczytelnych recept. Dla aptekarzy jest sygnałem, że nie powinni realizować bazgrołów, bo zapłacą karę, a dla pacjentów pouczeniem, by patrzyli lekarzom na ręce i jeszcze w gabinecie sprawdzali, czy są w stanie odczytać nazwy zapisanych leków, bo jak nie to czeka ich powtórna wizyta.

Właściciel apteki oddał sprawę do sądu przeciwko NFZ, bo uznał, że Fundusz bezprawnie zażądał zwrotu pieniędzy za realizację nieczytelnie wypisanych recept. Chodziło o 50 tys. złotych. Sędzia prowadzący sprawę stwierdził, że też nie jest w stanie odczytać recepty. Nie pomogły tłumaczenia adwokatów, że zgodnie z obowiązującym prawem, aptekarz nie może praktycznie odmówić wydania leku.

Z apelem do lekarzy zwrócił się wiceminister zdrowia Marek Twardowski, który przypomniał, że konsekwencje błędnie wypełnionej recepty lekarskiej obciążają pacjenta.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.