W ubiegłym roku doszło do kilku konfrontacji dużych graczy, przeczesujących rynek w poszukiwaniu lukratywnego przejęcia, fuzji lub zakupu licencji na obiecujący produkt leczniczy. Na czele fuzji roku znajdują się chociażby Eli Lilly i zakup biotechnologicznej spółki ImClone Systems, albo Novartis, który za 11 mld dolarów kupił 25 proc. akcji Alconu.

Nie doszło jeszcze do skutku przejęcie biotechnologicznego potentata Genentech przez Roche, mimo wysokiej kwoty - 43,7 mld dolarów oferowanej za 44 proc. akcji spółki.

Fuzje firm, to tylko jeden z trendów, które kształtowały rynek farmaceutyczny w ubiegłym 2008 roku.

Fuzje i przejęcia

Ubiegły rok, to kontynuacja trendu przejmowania przez dużych graczy firm razem z ich dobrze zapowiadającym się porfoliem leków na różnych etapach rozwoju, lub dla zaistnienia w nowych dla siebie obszarach terapeutycznych.

Tak było w przypadku japońskiej spółki Takeda, która w kwietniu 2008 roku przejęła za 8,8 mld dolarów biotechnologiczną spółkę Millennium, razem z jej 15 produktami w onkologii i chorobach zakaźnych, uzyskując równocześnie prawa do komercjalizacji na rynku amerykańskim leku bortezomib, stosowanym w leczeniu szpiczaka mnogiego.

Eli Lilly też postawiła na onkologię, wygrywając pod koniec ub.r. z innymi farmaceutycznymi gigantami walkę o zakup ImClone Systems za 6,5 mld dolarów. Dzięki temu do grona jej produktów dołączył cetuximab, monoklonalne przeciwciało stosowane w leczeniu raka jelita grubego, o statusie blockbustera, a do tego trzy inne dedykowane onkologii produkty biologiczne, znajdujące się w II i III fazie badań klinicznych.

Liczy się zespół

W ubiegłym roku wiele firm farmaceutycznych podjęło współpracę z ośrodkami akademickimi w poszukiwaniu i rozwoju ciekawych pomysłów, co wiązało się w niektórych przypadkach z poważną zmianą organizacyjną spółek.

GSK - o czym pisaliśmy w RZ numer 11/2008 - wprowadził nowy model organizacji procesu R&D. Naukowcy pracujący w mniejszych zespołach, są wynagradzani w zależności od rezultatów swojej pracy, czyli stworzenia wartościowego projektu, ocenianego pod względem skuteczności terapeutycznej i kosztowej.

Nawiązywana współpraca oznacza dzisiaj coś więcej niż tylko dostarczanie funduszy dla uczelni. Koszty R&D są tak duże, podobnie jak ryzyko inwestycji, że firmy jednoczą siły. Dzisiaj sukces odkrycia innowacyjnego leku po jego komercyjne wdrożenie ma wielu ojców. Również sponsorzy przyzwyczajają wytwórców do zbiorowej pracy. Bank inwestycyjny Goldman Sachs zaoferował setki milionów dolarów na sfinansowanie ciekawych projektów znajdujących się w I lub II fazie badań, pod warunkiem, że będą to zespołowe projekty współpracujących ze sobą naukowców, chemików czy ekspertów od prowadzenia badań klinicznych.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH