Obawy i nadzieje, czyli ustawa refundacyjna już obowiązuje

Od niedzieli (1 stycznia) wchodzi w życie ustawa refundacyjna, która wprowadza m.in. urzędowe ceny i marże leków refundowanych. Zdaniem prawnika z kancelarii CMS Cameron McKenna Łukasza Sławatyńca, ustawa refundacyjna jest krokiem w dobrym kierunku, ale została wprowadzona w zbyt dużym pośpiechu.

- Spowodowało to, że niektórym przepisom brakuje logiki, są sprzeczne i nieprecyzyjnie. Ustawa jest krytykowana przez lekarzy i aptekarzy. Czy będzie korzystna dla pacjentów, to się okaże dopiero 1 stycznia. Wtedy będziemy wiedzieć, gdzie i za ile można kupić dany lek - stwierdził w rozmowie z PAP Sławatyniec.

Bardzo ważne zmiany

Do najważniejszych zmian wprowadzanych przez ustawę prawnik zaliczył sztywne ceny i marże leków refundowanych, obowiązek podpisywania przez apteki umów z NFZ oraz zakaz ich promocji. Przypomniał, że leki będą wprowadzane na listy refundacyjne w formie obwieszczenia, a nie jak do tej pory rozporządzenia Ministerstwa Zdrowia. Obwieszczeniu będą towarzyszyć decyzje administracyjne o objęciu refundacją.

- Jest to korzystne dla firm farmaceutycznych, ponieważ będą mogły się odwoływać od rozstrzygnięć MZ - ocenił prawnik.

- Leki są refundowane w tzw. grupach limitowych, czyli kilka produktów używanych przy danym schorzeniu, mających podobny skład, posiada ten sam limit finansowania. Na przykład: NFZ dopłaca 100 zł. Jeżeli cena leku mieści się w limicie - wtedy jest on wydawany bezpłatnie. Jeśli ustalona cena to 150 zł, pacjent musi dopłacić 50 zł - podkreślił Sławatyniec.

Według prawnika, poprzez połączenia grup limitowych leków refundowanych może dojść do sytuacji, w której ceny części droższych leków mogą być jeszcze wyższe. Do tej pory miały one wyższy limit finansowania przez NFZ, który teraz będzie obniżony.

- Przed negocjacjami Ministerstwo Zdrowia informowało, że w grupach limitowych raczej nie zajdą istotne zmiany względem aktualnego układu. Z nowej listy leków refundowanych wynika, że zmian było dużo - zaznacza Sławatyniec.

- Połączono m. in. innymi produkty stosowane w onkologii czy ADHD. Efektem takich zmian są wyższe dopłaty pacjentów do niektórych produktów, a nie zawsze są to zamienniki, czyli nie zawsze lek tańszy może być stosowany w miejsce drogiego - zaznacza.

I przyznaje: - Nie można ukryć, że były pewne wypaczenia, typu: leki za złotówkę, czy promocje za grosz. Prowadziły one do tego, że pacjenci nie szanowali leków, oni płacili złotówkę, a państwo dopłacało np. 500 zł. Dlatego wprowadzono wymóg sztywnych cen. 

- Samo zamierzanie nie było złe, ale zmieniono także zasady dotyczące ustalania limitów dla leków, co doprowadziło do wzrostu cen w niektórych przypadkach, np. lekach stosowanych w leczeniu raka piersi. Trzeba też zaznaczyć, że niektóre produkty od 1 stycznia stanieją - powiedział Sławatyniec.

Płacić za wartość leku, nie za markę

Artur Fałek, dyrektor departamentu polityki lekowej i farmacji Ministerstwa Zdrowia stwierdza: - Jeśli budujemy system medycyny opartej na faktach, to nie ma faktów, które by potwierdzały, że lekiem generycznym - z tą samą substancją, w tej samej dawce - nie można zastąpić innego. Są one w pełni zastępowalne i tożsame co do właściwości farmakokinetycznych i farmakodynamicznych.

- Gdyby produkt generyczny nie miał takich samych właściwości jak lek referencyjny, nie przeszedłby badań biorównoważności. Leki w jednej grupie będą miały te same właściwości terapeutyczne, zbliżony mechanizm działania i takie same wskazania - dodaje dyrektor Fałek. - Musimy ważyć dostępność leków dla pacjentów oraz interes płatnika publicznego. Będziemy płacić za wartość leku, ale niekoniecznie za tzw. brand.

- Nowe przepisy porządkują system refundacyjny. Istotą ustawy jest to, by rynek leków był przejrzysty, jasny i klarowny dla pacjentów, lekarzy i koncernów farmaceutycznych. Sztywne ceny i marże leków oraz możliwość negocjacji powodują systemową obniżkę cen - powiedział minister zdrowia, Bartrosz Arłukowicz.

- Dzięki możliwości negocjacji z koncernami farmaceutycznymi i aktualizacji listy refundacyjnej będziemy mogli finansować kolejne nowoczesne leki. Oszczędności, które udało nam się uzyskać w wyniku negocjacji, będą przeznaczone na refundację. Dzięki temu korzyści będą odnosić wszyscy pacjenci - dodał.

Minister zdrowia podkreśla, że ustawa precyzyjniej niż do tej pory określa stopień refundacji, który dotyczy 230 leków. - W przypadku tych leków refundacja jest różna m.in. w zależności od tego, czy choroba jest przewlekła, czy nie. Pozostałe leki są finansowane na stałym poziomie. Pacjenci nie będą mieli problemów z realizacją recept na leki refundowane - zapewnił.

Skończyć z patologią

Ustawa reguluje także kilka kwestii związanych z funkcjonowaniem aptek.

- Od początku byliśmy za wprowadzeniem całkowitego zakazu reklamy aptek i ich działalności. Dzisiaj praktycznie nie ma apteki, w której nie byłoby reklam. To, co się stało w ostatnich latach, jest kuriozalne. To narzędzie do przejmowania niezależnych aptek w Polsce i tworzenia sieci - mówi miesięcznikowi Rynek Zdrowia Grzegorz Kucharewicz, prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.

- Popieramy również przepisy ustawy dotyczące zakazu stosowania wszelkich form zachęt do zakupu leków. Zapisy w ustawie prowadzą do zlikwidowania patologii. Musi skończyć się rozdawnictwo patelni i w aptece. Apteka to placówka ochrony zdrowia - podkreśla pezes NRA.

Innego zdania jest Irena Rej, prezes Izby Gospodarczej Farmacja Polska: - To, co zrobiono z reklamą aptek, to wylewanie dziecka z kąpielą. Opowiadamy się przeciw bezsensownemu wydawaniu leków pod wpływem nachalnej reklamy. Jednak możliwość reklamowania aptek nie ma z tym nic wspólnego - stwierdza Irena Rej.

Co to jest reklama

I dodaje: - Zgodnie z ustawą refundacyjną informacja o działalności aptek ma się tylko i wyłącznie odnosić do godzin otwarcia apteki. Aptekarz nie będzie mógł nawet podać numeru telefonu apteki lub adresu mailowego. Resort zdrowia powinien zacząć od wprowadzenia do ustawy definicji reklamy aptek i zastanowić się, czym się różni informacja od reklamy.

- Reklama ma zachęcać, wartościować, a informacja jest „sucha” i nie posiada żadnych z tych przymiotów. W dodatku, literalnie czytając ustawę, od stycznia 2012 roku przestaną działać apteki internetowe - mówi prezes Izby Farmacja Polska.

***

1 stycznia weszła też w życie lista refundacyjna, którą Ministerstwo Zdrowia opublikowało 23 grudnia ub.r. Wywołała wiele kontrowersji. W piątek resort naniósł na nią korektę. Po apelach ze strony różnych środowisk, w tym pacjentów i lekarzy, dopisano m.in. leki stosowane po przeszczepach, w leczeniu astmy oskrzelowej dzieci, w łagodzeniu bólu towarzyszącego chorobom nowotworowym, a także paski do glukometrów. 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.