Nowe obowiązki aptek i hurtowni zbyt uciążliwe?

12 lipca wchodzą w życie przepisy ustawy Prawo farmaceutyczne. Wśród nich rozwiązanie dotyczące składania zamówień na leki refundowane w formie pisemnej oraz informowania GIF o każdym przypadku odmowy realizacji takiego zamówienia. W poniedziałek, 22 czerwca, planowane jest spotkanie w tej sprawie przedstawicieli środowiska z urzędnikami MZ.

- Podczas procedowania nowelizacji ustawy "antywywozowej" wielokrotnie pytaliśmy resort zdrowia, czy zrobiono ocenę skutków regulacji. Nikt nie negował potrzeby wprowadzenia zmian, które ograniczą nielegalny, niekontrolowany wywóz leków. Wszyscy zgodzili się na wprowadzenie obowiązku zgłaszania zamiaru wywozu. Jednak przy okazji nowelizacji ustawy, minister zdrowia postanowił uregulować kilka innych kwestii. W ten sposób wprowadzono obowiązek składania zamówień na zapotrzebowanie leków refundowanych przez apteki w formie pisemnej lub elektronicznej - mówi Lidia Kołucka-Żuk, dyrektor ds. strategii komunikacji Pelion SA.

Dyrektor mówi o art. 36z Prawa farmaceutycznego, zgodnie z którym, podmioty uprawnione do obrotu detalicznego produktami leczniczymi, przedsiębiorcy zajmujący się obrotem hurtowym produktami leczniczymi składają zamówienie na zapotrzebowanie na leki refundowane w formie pisemnej albo w formie dokumentu elektronicznego doręczanego środkami komunikacji elektronicznej.

Gigantyczne obciążenie

Odmowa realizacji zamówienia następuje niezwłocznie, w formie pisemnej lub w formie dokumentu elektronicznego doręczanego środkami komunikacji elektronicznej. Odmowa realizacji zamówienia zawiera uzasadnienie. Dokumenty w formie elektronicznej lub pisemnej, przechowuje się przez okres trzech lat i udostępnia organom Państwowej Inspekcji Farmaceutycznej na żądanie.

- Wprowadzenie tego przepisu bez policzenia kosztów, które będą usiały ponieść apteki i hurtownie w sytuacji, gdy większość zamówień odbywa się obecnie w drodze telemarketingu, zakłada gigantyczne obciążenie finansowe i logistyczne dla wszystkich podmiotów. Generuje ogromną biurokrację i cofa system zarządzania o lata wstecz. To rzucanie kłód pod nogi zarówno aptekom jak i hurtowniom i niczym nie uzasadniona nadregulacja. Generuje koszty finansowe, których rząd nie policzył. Te koszty obciążą apteki, hurtownie i pacjenta a w konsekwencji znowu wzrosną ceny leków (innych niż refundowane).

Dodatkowo to żaden sposób nie zwiększa bezpieczeństwa obrotu. Musimy zastanowić się, jak pomóc pacjentowi aptekom. Teraz - poza zamówieniem telefonicznym - będą zobowiązane wysyłać zamówienia pisemne. Czyli wykonywać dwie czynności zamiast jednej. To znacząco wydłuży proces zamawiania leków, na które czekają pacjenci. Po stronie hurtowni problemem będzie przechowywanie tych odmów realizacji przez trzy lata. Musimy wywrócić do góry nogami obecnie działający system, bez żadnych wytycznych, jak to zrobić - dodaje dyrektor Kołucka-Żuk.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH