Nowa ustawa refundacyjna: jednak można taniej kupować leki

Stał się cud. Koncerny farmaceutyczne, które nie zdołały lub nie chciały umieścić swoich specyfików na liście leków refundowanych, zaczęły je sprzedawać po cenie kilkakrotnie niższej - oceniają publicystki w Gazecie Wyborczej.

Gazeta Wyborcza za TVN wskazuje, że np. singulair przed wejściem w życie w styczniu 2012 roku nowej ustawy refundacyjnej kosztował ok. 115 zł. Pacjent płacił około 30-40 zł, resztę refundował NFZ. Ministerstwo Zdrowia oczekiwało od producenta obniżki ceny, od tego uzależniając umieszczenie specyfiku na liście leków refundowanych. Producent się nie zgodził, lek jest pełnopłatny i kosztuje... 24 zł. Są także przykłady wielu innych leków, które wypadły z listy refundowanej i nagle staniały kilkakrotnie, np. plavix.

Agata Nowakowska i Dominika Wielowieyska z GW uważają, że dotychczas NFZ refundował drogie leki. ''To pokazuje, że do tej pory polski rynek leków był dla koncernów farmaceutycznych dojną krową, gdzie marże były brane z sufitu. Na korzyść koncernów. Ze stratą dla pacjentów i budżetu państwa. Trudno się dziwić, że zmiany wywołały tak ostry atak lobbingowy branży. Tu szło o naprawdę duże pieniądze'' - piszą.

Zaznaczają też, że według niezależnego instytutu IMS Health na tej ustawie NFZ zaoszczędzi w całym 2012 roku aż 1,45 mld zł. Zyskają również pacjenci. W ich kieszeniach zostanie 250 mln zł.

Więcej: www.gazeta.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH