NRL zawiesza protest dotyczący recept, inne organizacje lekarskie zmieniły jego formę

Na stronie internetowej NRL ukazał się komunikat o zawieszeniu protestu lekarzy związanego z niewypisywaniem recept z refundacją.

W opublikowanym komunikacie czytamy: "W poczuciu odpowiedzialności za pacjentów oraz w trosce o bezpieczeństwo lekarzy i lekarzy dentystów uczestniczących w akcji protestacyjnej oraz w związku z propozycją Business Centre Club prowadzenia mediacji między NRL a NFZ prezydium Naczelnej Rady postanawia:

- zawiesić akcję protestacyjną;

- podkreślić, że dalsze zmiany zasad wystawiania recept na leki refundowane są niezbędne; samorząd lekarski będzie w dalszym ciągu zabiegać o ich przeprowadzenie, aby docelowo recepta nie zawierała informacji o ubezpieczeniu i refundacji;

- zwrócić uwagę lekarzom i lekarzom dentystom, którzy zdecydują się na podpisanie nowej umowy, która nadal jest nieprecyzyjna i niebezpieczna dla lekarzy i lekarzy dentystów, iż konieczne jest zachowanie szczególnej ostrożności i staranności przy wystawianiu recept na leki refundowane.

Liczą na rozmowy z NFZ

Jak powiedział w piątek (6 lipca) prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz, protest lekarzy w sprawie recept refundowanych został zawieszony, ale lekarski samorząd nadal liczy na rozmowy z prezes NFZ Agnieszką Pachciarz w sprawie zmian w umowie uprawniającej do wypisywania recept refundowanych.

Protest był prowadzony w kilku formach. Lekarze zapisywali leki na receptach według wzoru NRL bez określania, czy pacjent ma prawo do refundacji i stopnia refundacji; używali pieczątki "refundacja leku do decyzji NFZ"; przepisywali leki spoza listy refundacyjnej lub nie wypisywali kodów NFZ na receptach zgodnych z rozporządzeniem MZ. Jednocześnie NRL zaleciła stosowanie nazw międzynarodowych leków.

W proteście uczestniczyło kilka organizacji: Federacja Porozumienie Zielonogórskie, Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy, Stowarzyszenie Lekarzy Praktyków oraz Polska Federacja Pracodawców Ochrony Zdrowia.

Chodzi o zapis mówiący o nakładaniu na lekarzy i lekarzy dentystów kar umownych w wysokości 200 zł za nieprawidłowości na recepcie.

Jak już informowaliśmy, do Biura Rzecznika Praw Pacjenta od początku protestu, czyli od 1 lipca br., wpłynęło zaledwie 165 sygnałów dotyczących nieprawidłowo wypisanych recept, w tym wystawiania recept pełnopłatnych w sytuacji należnej refundacji.

Więcej: www.nil.org.pl

POL: zmieniła się tylko forma protestu

W piątek (6 lipca) zarządy organizacji biorących udział w proteście poinformowały jednak nie tyle o zawieszeniu protestu, co zmianie jego formy. Jak powiedział Piotr Watoła z Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, porozumienie organizacji zaleciło, by na receptach wypisywać międzynarodowe nazwy leków i przybijać pieczątki "Refundacja leku do decyzji NFZ".

- Używanie nazw międzynarodowych - tłumaczył Watoła - ma na celu umożliwienie lekarzom leczenia zgodnie z najlepszą wiedzą medyczną, bo nie wiąże się z ograniczeniami administracyjnymi.

Wpisanie na recepcie międzynarodowej nazwy leku oznacza, że nie znajdzie się na niej określenie stopnia odpłatności pacjenta za medykament. Taką informację może nanieść aptekarz, jednak jeśli tego nie zrobi, może to oznaczać, że pacjent nie będzie mógł skorzystać z przysługującej mu zniżki na lek.

Według przewodniczącego OZZL Krzysztofa Bukiela wypisywanie leków na recepcie według wzoru NRL oraz stemplowanie recept pieczątką "Refundacja leku do decyzji NFZ" są działaniami legalnymi, za które lekarze nie mogą być karani. Takie recepty, zdaniem Bukiela, nie są nieważne.

Czytaj też: Organizacje lekarskie o zmianie formy protestu

Co jest bezprawne

Na stronie internetowej OZZL okazał się komunikat  Porozumienia Organizacji Lekarskich (POL), w którym ich przedstawiciele informują, że dotychczasowe formy protestu receptowego, w tym zwłaszcza wypisywanie leków na recepcie według wzoru NRL oraz stemplowanie recept pieczątką o treści "Refundacja leku do decyzji NFZ" są legalne, co znajduje potwierdzenie w rozporządzeniu MZ w sprawie recept z dnia 8 marca 2012 r.

Zdaniem POL bezprawne jest natomiast doraźne podpisywanie przez Fundusz umów ze szpitalami na „przepisywanie" recept dla pacjentów, którzy otrzymali receptę według wzoru NRL i uważają ją za „nieważną".

"Bezprawne jest również żądanie przez NFZ aby apteki i szpitale przekazywały Funduszowi dane lekarzy, którzy wypisują recepty według wzoru NRL lub stosują wyżej wymienione pieczątki. Narusza to przepisy o ochronie danych osobowych" - czytamy w komunikacie.

Podobał się artykuł? Podziel się!

IX EUROPEJSKI KONGRES GOSPODARCZY

10-12 maja 2017 • Katowice • Międzynarodowe Centrum Kongresowe i Spodek

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH