NRA: od poniedziałku rusza protest aptekarzy

W ramach protestu od poniedziałku (16 stycznia) apteki nie będą czynne od godz. 13 do 14 - poinformował w sobotę (14 stycznia) prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej Grzegorz Kucharewicz. Zaznaczył, że leki mogą być wówczas wydawane tylko w nagłych przypadkach.

Przedstawiciele NRA precyzowali, że "nagłe przypadki" dotyczą m.in. ciężkich chorób przewlekłych, gdy brak przyjęcia leku może mieć poważne konsekwencje, np. w nadciśnieniu tętniczym.

NRA ponowiła wezwanie do farmaceutów, by realizowali wyłącznie recepty prawidłowo wypisane. Aptekarze mają nie wydawać leków w przypadku recept z pieczątką: "Refundacja do decyzji NFZ", którą stawiają protestujący lekarze.

NRA domaga się wykreślenia z ustawy refundacyjnej zapisów przewidujących karanie aptekarzy za realizację recept zawierających błędy (art. 43 ust.1 pkt. 6 ). W ocenie Rady, kary mogą być nakładane także w sytuacji, gdy nie powstały z winy aptekarzy lub były nieistotne.

Rada postuluje, by w ustawie zmieniono przepisy dotyczące wydawania tańszych odpowiedników leków, które - w ocenie NRA - utrudniają aptekarzom te czynności. Rada chce, aby cena odpowiednika leku nie musiała być niższa od limitu finansowania przez NFZ. Domaga się też, żeby odpowiednik nie musiał mieć zarejestrowanych takich samych wskazań terapeutycznych, jak specyfik, który ma zastąpić. Aptekarze żądają także "rzeczywistej abolicji w związku z wydawaniem leków na wadliwe recepty wystawione podczas protestu lekarzy, po 1 stycznia 2012 roku".

Prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej Grzegorz Kucharewicz podkreślił również w sobotę, że farmaceuci czują się pokrzywdzeni decyzją rządu, by pozostawić w ustawie refundacyjnej przepisy przewidujące ich karanie za realizację niewłaściwie wypełnionych recept. Przypomniał jednocześnie, że rząd usunął z ustawy refundacyjnej zapisy dotyczący kar dla lekarzy.

- Widocznie protest lepiej wpływa na decyzje polityków - ocenił prezes NRA. Dodał, że aptekarze współpracowali z ministerstwem i powstrzymywali się od protestu, gdyż liczyli na to, że "będą traktowani poważnie". - Okazało się, że nie miało to znaczenia - podsumował Kucharewicz.

Przypomnijmy, że w piątek (13 stycznia) posłowie przychylili się do postulatu lekarzy i znowelizowali ustawę refundacyjną, usuwając z niej zapisy przewidujące kary finansowe za niewłaściwe wypisywanie recept. Nie zrobili tego jednak w przypadku aptekarzy - kary za wydawanie pacjentom leków z błędnie wypisanej recepty zostały utrzymane.

Sejm uwzględnił jednak część postulatów NRA. Według uchwalonej noweli ustawy refundacyjnej, farmaceuci, którzy do dnia wejścia w życie noweli zrealizują niewłaściwie wypisane recepty, nie będą ponosili za to odpowiedzialności. Zgodnie z nowelą, aptekarze zyskali też możliwość odwoływania się od decyzji kontrolerów NFZ do dyrektorów oddziałów wojewódzkich płatnika, a jeśli zażalenie nie zostanie uwzględnione, do prezesa NFZ. Wniesienie zażalenia lub odwołania będzie wstrzymywało wykonanie zaleceń pokontrolnych.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH