Międzynarodowe nazwy leków szansą na wybór tańszych odpowiedników?

Unikając zagrożenia odbierania refundacji za wypisywane leki, lekarze wreszcie zaczynają wypisywać recepty z nazwami międzynarodowymi - zwraca uwagę Stanisław Piechula, wiceprezes Śląskiej Izby Aptekarskiej.

Lekarze w wielu krajach, by uniknąć posądzeń o współpracę z firmami farmaceutycznymi, przede wszystkim wypisują recepty tylko nazwami międzynarodowymi, w Polsce była to dotychczas rzadkość.

Wypisywanie recept nazwami międzynarodowymi jest jednak przy obecnym ustawowym ograniczeniu wydawania odpowiedników wspaniałą szansą dla pacjentów, by wybierali najtańsze odpowiedniki leków. Może rzeczywiście będziemy świadkami takiej dobrej przemiany w Polsce ?

Trzeba przyznać, że ustawodawca, chociaż cały czas dopisywał do rozporządzenia w sprawie recept taką możliwość, to jest zdezorientowany i kompletnie nieprzygotowany, jednak zarówno wypisywanie recept nazwami międzynarodowymi jak i wybieranie przez pacjentów najtańszych odpowiedników jest zgodne z prawem, gdyż co nie jest zabronione jest dopuszczalne, a w tym zakresie ustawodawca nie uszczegółowił przepisów.

Tak więc moim zdaniem, gdy lekarz wypisze receptę nazwą międzynarodową, apteka informuje ubezpieczonego pacjenta o możliwościach cenowych wybrania leku refundowanego spośród wszystkich figurujących w liście leków refundowanych, pacjent natomiast może sobie wybrać dowolny z nich. Nie ma ku temu żadnych przeciwwskazań, gdyż żadne przepisy nie regulują realizacji tak wypisanych recept.

O nazwie międzynarodowej mówi jedynie rozporządzenie w sprawie recept lekarskich § 6. 1.: dane dotyczące przepisanych leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego, wyrobów medycznych obejmują:
międzynarodową lub własną nazwę leku, środka spożywczego specjalnego przeznaczenia żywieniowego albo rodzajową lub handlową nazwę wyrobu medycznego. Lekarz może zatem tak wypisywać receptę i jest to działanie prawidłowe.

Warto by jednak odpowiednio do tego postępować dalej i ilość leku wpisać ilością jednostek dawkowania, a nie np. opakowaniami, czyli: nazwa międzynarodowa, dawka leku, postać, ilość w jednostkach dawkowania, sposób dawkowania:
Enalaprilum, 5mg, 90 tabletek, 1x1. Apteka informuje pacjenta o cenowych możliwościach i wydaje jeden z odpowiedników Enalaprilu.

Zwracam uwagę na konieczność wypisywania nazw międzynarodowych czytelnie i dokładnie, gdyż wiele nazw handlowych jest bardzo podobnych, więc każda literka powinna być właściwa.

W § 13. 3. czytamy, że otaksowanie recepty polega na czytelnym naniesieniu na recepcie lub na odrębnym dokumencie przechowywanym łącznie z receptą, której dotyczy, następujących danych dotyczących każdego z różnych opakowań wydanych leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego, wyrobów medycznych: międzynarodowej lub własnej nazwy leku, środka spożywczego specjalnego przeznaczenia żywieniowego, ich postaci i dawki albo rodzajowej lub handlowej nazwy wyrobu medycznego. Oczywiście otaksujemy receptę nazwą handlową wydanego leku z konkretnymi szczegółami.

Uważam, że nie trzeba informować NFZ o zamienianiu leku na inny odpowiednik, gdyż taka czynność nie miała miejsca gdyż na recepcie nie było nazwy handlowej, którą by można w zestawieniu szczegółowym podawać.

Przy okazji zamieszczam art. 44 ustawy refundacyjnej mówiący o proponowaniu odpowiedników, do którego można się tu częściowo odnieść w zakresie informowania pacjentów o dostępnych odpowiednikach figurujących pod daną nazwą międzynarodową, jednak bez jakichkolwiek innych warunków.

Mówi on, że osoba wydająca leki, środki spożywcze specjalnego przeznaczenia żywieniowego, wyroby medyczne objęte refundacją ma obowiązek poinformować świadczeniobiorcę o możliwości nabycia leku objętego refundacją, innego niż lek przepisany na recepcie, o tej samej nazwie międzynarodowej, dawce, postaci farmaceutycznej, która nie powoduje powstania różnic terapeutycznych, i o tym samym wskazaniu terapeutycznym, którego cena detaliczna nie przekracza limitu finansowania ze środków publicznych oraz ceny detalicznej leku przepisanego na recepcie. Apteka ma obowiązek zapewnić dostępność tego leku.

Osoba wydająca leki, środki spożywcze specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyroby medyczne objęte refundacją ma ponadto obowiązek, na żądanie świadczeniobiorcy, wydać lek, o którym mowa w ust. 1, którego cena detaliczna jest niższa niż cena leku przepisanego na recepcie. Nie dotyczy to sytuacji, w której osoba uprawniona dokonała odpowiedniej adnotacji na druku recepty, wskazując na niemożność dokonania zamiany przepisanego leku.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH