Między oszczędnością a odpowiedzialnością karną Prof. Witold Tłustochowicz: niszczenie niewykorzystanej części leku powoduje wzrost kosztu dla szpitala...

Część kosztownych leków jest dzielona na porcje przez niektóre placówki medyczne, bo wtedy jest możliwość podania preparatu większej liczbie chorych. Prawnicy zwracają jednak uwagę, że rozwiązanie jest niezgodne z prawem, za które w przypadku wystąpienia działań niepożądanych, lekarzowi lub farmaceucie, może grozić odpowiedzialność karna.

Płatnik akceptuje takie rozwiązanie, bo jego zdaniem, w ten sposób świadczeniodawca działa na rzecz obniżenia kosztów utylizacji oraz swoich wydatków. Przykładami, o których pisaliśmy, jest dzielenie dawek lucentisu w leczeniu wysiękowej postaci zwyrodnienia plamki żółtej związanego z wiekiem (AMD) czy infliximabu w terapii RZS...

W charakterystyce produktu leczniczego (ChPL), wytwórca lucentisu nie dopuszcza w charakterystyce produktu podziału leku na dawki i w instrukcji postępowania zaleca z ampułki o pojemności 0,23 ml podać pacjentowi 0,05 ml płynu. Reszta leku, który kosztuje kilka tysiecy złotych, ma być wylana. Część szpitali stosuje się do zaleceń producenta i większość płynu wylewa. Inne umawiają na zabieg trzech pacjentów w tym samym czasie i podają im lek z tej jednej ampułki.

Leki od kilograma

Podobna sytuacja występuje w przypadku infliximabu. Ów lek uzyskał status terapii inicjującej w RZS, gdyż sądzono, że jest on generującym najniższe koszty w skali jednego roku. Ten element jest spełniony, ale tylko w niektórych warunkach.

Maciej Niewada, z firmy analitycznej Medistat, zwraca uwagę na specyfikę pakowania leku – infliksymab jest dostępny w fiolkach po 100 mg i jest stosowany w dawce 3 mg na kg masy ciała. Według eksperta, o ile nie ma wątpliwości, co do niższego kosztu terapii infliksymabem w przypadku pacjentów o masie ciała do 66 kilogramów, to w sytuacji, kiedy masa ciała przekracza tę wagę i należy otworzyć trzecią fiolkę leku, wtedy terapia przestaje być tak tania w porównaniu do innych opcji terapeutycznych.

Dlatego niektóre szpitale gromadzą pacjentów według ich masy ciała, by móc podać im lek, bez wyrzucania z otwartych ampułek.

– Niszczenie niewykorzystanej części leku powoduje wzrost kosztu dla szpitala, za utylizację produktu też trzeba zapłacić – zauważa prof. Witold Tłustochowicz, prezes Polskiego Towarzystwa Reumatologicznego.

Profesor zwraca uwagę na akceptację dzielenia leków przez płatnika, widoczną w liczeniu kosztów. Powołuje się na zarządzenie prezesa NFZ nr 98/DGL z 2008 roku, według którego „rozliczeniu podlegają substancje czynne, w ilościach stanowiących ich wielokrotność bądź ułamek poszczególnych pozycji w katalogu substancji czynnych stosowanych w terapeutycznych programach zdrowotnych“.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH