Od 26 listopada członkowie
Bezpośrednią przyczyną manifestacji jest zwolnienie ośmiu osób zatrudnionych w „Officina Labor“, spółce zależnej Torfarmu ulokowanej w Rzgowie koło Łodzi.
Związkowcy utrzymują, że zwolnienia to kara za założenie związku zawodowego. Ich zdaniem, zwolnienia zaczęły się następnego dnia po zebraniu założycielskim organizacji związkowej, a jako pierwszy wypowiedzenie dostał Michał Szwarc, założyciel i przewodniczący Tymczasowej Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność“ – podaje Gazeta Wyborcza.
Kierownictwo Torfarmu utrzymuje jednak, że powiadomienie pisemne o zebraniu założycielskim związku dotarło dopiero po wręczeniu wypowiedzeń i była to pierwsza informacja o nowej organizacji.
Władze spółki namawiają protestujących do rozmów: – Jeśli związkowcy wydelegują swoich przedstawicieli, to zostaną oni przyjęci w siedzibie Torfarmu – informowała rzeczniczka spółki Beata Korzeniewska.
11 września grupa pracowników magazynu zarejestrowała Tymczasową Komisję Zakładową NSZZ „Solidarność“. Cztery dni później wysłała do władz spółki w Toruniu pismo informujące o tym fakcie. List dotarł tydzień później.
W międzyczasie, 15 i 17 września, zarząd firmy wręczył wypowiedzenia pięciu pracownikom magazynu. W sumie we wrześniu zwolnił ze Rzgowa siedem osób. Wśród nich znaleźli się liderzy nowo powstałej zakładowej „Solidarności“: przewodniczący Michał Szwarc oraz sekretarz i skarbnik.
Jak przypomina Gazeta łódzcy liderzy „S“ oskarżył kierownictwo Officina Labor o stosowanie nielegalnych represji za założenie związku zawodowego oraz o złamanie prawa pracy, które zabrania zwalniania przywódców związkowych. Sprawą zajmuje się sąd pracy w Pabianicach, który wyda wyrok 18 grudnia.
Czytaj więcej: Grupa TORFARM | NSZZ Solidarność | TORFARM S.A. | pikieta pracowników
Świdnica: prowizje zróżnicowały zarobki i poróżniły personel