MZ do pacjentów po przeszczepach i byłego ministra: ostrożnie z majstrowaniem przy grupach limitowych W sejmowej komisj zdrowia MZ przedstawiło informcję na temat powodów kilkukrotnego przeprowadzenia w ostatnich miesiącach podwyżek cen leków dla pacjentów po przeszczepach. Fot. archiwum RZ

Pomysł, by dla jednej grupy chorych, dla jednego leku odejść od zasad działania ustawy refundacyjnej i tworzyć odrębną grupę limitową, wpłynąłby negatywnie na obiektywizm systemu refundacji - ocenił wiceminister zdrowia Marcin Czech, podczas sejmowej komisji zdrowia (6 grudnia) obradującej na temat powodów kilkukrotnego przeprowadzenia w ostatnich miesiącach podwyżek cen leków dla pacjentów po przeszczepach.

Od maja 2012 roku, kiedy weszła w życie ustawa refundacyjna, ceny leków stosowanych po przeszczepach zmieniały się już kilkanaście razy. Powód jest zawsze ten sam: wejście na listę leków refundowanych nowego zamiennika w danej grupie limitowej w cenie 3,20 zł.

W ramach przypomnienia
Na temat tych zmian członkowie sejmowej komisji zdrowia i zaproszeni goście rozmawiali wielokrotnie, ostatnio w maju 2017 roku. Wtedy - podobnie jak teraz - kwestia dotyczyła jednego tematu – dostępności walgancyklowiru w postaci syropu, do stosowania u dzieci w profilaktyce po zakończeniu hospitalizacji związanej z transplantacją do 200 dni po przeszczepie. Obecnie z tej opcji terapeutycznej korzysta ok. 1500 małych pacjentów.

Produkt jest dostarczany przez jedną firmę i nie ma refundowanego odpowiednika w tej postaci. Pozostałe finansowane przez NFZ leki z tą substancją czynną występują w postaci tabletek. Jednak z uwagi na konstrukcję grup limitowych, są w niej wszystkie produkty zawierające taką samą substancję czynną, bez względu na postać leku.

Produkt najtańszy dostępny jest za 3,20 zł. W przypadku pozostałych, różnicę w cenie preparatu pokrywa pacjent. W przypadku walgancyklowiru, te dopłaty przez lata ulegały zmianom wzwyż: od 3,20 zł do 775 zł obecnie, adekwatnie do obniżki dokonanej przez producenta oferującego lek w najniższej cenie.

Zdaniem resortu zdrowia, efekt terapeutyczny leku zarówno w postaci syropu, jak i tabletek jest taki sam, podobnie jak nie ma różnicy między lekami referencyjnymi i ich generycznymi odpowiednikami. Rozwiązanie widzi w obniżeniu ceny leku, czego producent nie jest skłonny zrobić.

Pacjenci z kolei negatywnie podchodzą do notorycznych zmian w cenach leków i konieczności ich zamiany w trakcie terapii. Opowiadają się za wydzieleniem walgancyklowiru w postaci syropu, dla dzieci, do odrębnej grupy limitowej. Jednak zdaniem MZ, istnieją obwarowania dotyczące tworzenia odrębnych grup limitowych, które uniemożliwiają wprowadzenie takiej opcji.

Tańsze, bezpieczne i skuteczne
W czasie majowego posiedzenia sejmowej komisji zdrowia na temat walgancyklowiru, ministerstwo zdrowia reprezentował wiceminister Marek Tombarkiewicz. Wczoraj w tej roli debiutował wiceminister Marcin Czech. Przypomniał, że mechanizmy działania ustawy refundacyjnej, są zasługą poprzedniej ekipy na Miodowej.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH