Lista refundacyjna: pozorne obniżki cen leków?

W sobotę (25 lutego) na stronie MZ obok nowej listy leków refundowanych pojawił się wykaz 139 leków, których ceny mają być niższe. Są jednak przypadki, w których zyska tylko NFZ, a pacjent będzie musiał zapłacić znacznie więcej.

Przykładem może być lek Keppra 1000 na padaczkę. W styczniu i lutym kosztował 745 zł. Producent obniżył cenę o 186 zł i teraz cena urzędowa to 559 zł. Nie oznacza to jednak, że pacjent będzie dopłacał mniej niż przedtem.

Cena urzędowa wprawdzie się zmieniła, ale na liście pojawił się inny lek generyczny, więc ministerstwo zmieniło sposób obliczania limitu. W rezultacie zamiast dotychczasowych 7,11 zł, pacjent będzie od marca dopłacał do leku 35,50 zł. Tymczasem jeszcze w grudniu ten sam lek kosztował chorego 3,20 zł - informuje Gazeta Wyborcza.

Farmaceuci apelują o informowanie pacjentów, że zapowiadane przez MZ obniżki cen nie zawsze oznaczają, iż w aptece lek będzie kosztował mniej niż do tej pory. Pojawiają się też jednak głosy przestrzegające przed wyolbrzymianiem problemu.  

- W obowiązującym obecnie systemie odpłatności mamy do czynienia z działaniami raczej czysto kosmetycznymi, czyli zmian jest dużo i są drobne, a ich głównym "beneficjentem" pozostaje NFZ. Jednak mimo że niektórych pacjentów mogą niemile zaskoczyć na przykład nowe ceny leków przeciwcukrzycowych czy krążeniowych, to statystyczny polski pacjent zapłaci za nie praktycznie tyle samo, co do tej pory - powiedział portalowi rynekzdrowia.pl Marek Jędrzejczak, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH