PAP/Rynek Zdrowia | 17-01-2017 20:01

Łanda: zmiany w przepisach ograniczą nielegalny wywóz leków

Dzięki rozwiązaniom zaproponowanym w poselskim projekcie nowelizacji Prawa farmaceutycznego łatwiej będzie walczyć z nielegalnym wywozem leków - przekonywał we wtorek (17 stycznia) w Sejmie wiceminister zdrowia Krzysztof Łanda. Dodał, że regulacja pozwoli na spokojne przygotowanie dalszych zmian prawnych.

Wiceminister zdrowia Krzysztof Łanda. Fot. PTWP

Jak już informowaliśmy we wtorek sejmowa Komisja Zdrowia pozytywnie zaopiniowała dla komisji nadzwyczajnej ds. deregulacji poselski projekt nowelizacji Prawa farmaceutycznego, tzw. "Apteka dla aptekarza". Przewiduje on, że prowadzenie nowych aptek będzie zastrzeżone dla farmaceutów lub spółek, w których wspólnikami odpowiedzialnymi za prowadzenie spraw spółek będą farmaceuci.

Przyjęcie projektu rekomendował resort zdrowia; zaproponowane regulacje popiera też samorząd aptekarski. Przeciw jest m.in. większość dużych sieci aptekarskich, posłowie opozycji.

Czytaj także: Ministerstwo Zdrowia rekomenduje zmiany na rynku aptecznym

Wiceminister Łanda wskazał, że jest on "kompatybilny" z przygotowywaną przez resort tzw. dużą nowelizacją Prawa Farmaceutycznego. Jej celem będzie m.in. wzmocnienie kompetencji inspekcji farmaceutycznej, co ma pozwolić na skuteczniejszą walkę z nielegalnym wywozem leków.

Łanda przekonywał, że dzięki rozwiązaniom zaproponowanym w projekcie poselskim, pacjenci będą mieli lepszy dostęp do aptek, łatwiej będzie też walczyć z nielegalnym wywozem leków.

- Ten projekt de facto zapewnia nam możliwość spokojnego procedowania dużej nowelizacji prawa farmaceutycznego, a z drugiej strony nie jest tak restrykcyjny, bolesny dla wielu uczestników tego rynku - powiedział.

Projekt zakłada, że zezwolenie na prowadzenie apteki będzie mogło być wydane, jeśli na jedną aptekę w danym województwie przypada więcej niż 3 tys. mieszkańców, a nowa apteka nie mogłaby się znajdować bliżej niż 500 m od najbliższej apteki ogólnodostępnej (te kryteria nie będą miały zastosowania, jeżeli na dzień złożenia wniosku odległość między aptekami byłaby większa niż 1000 m).

Przewodniczący komisji zdrowia Bartosz Arłukowicz odczytał fragment opinii wicepremiera, ministra rozwoju Mateusza Morawieckiego o projekcie. Wskazano w niej m.in., że przygotowywana nowelizacja nie jest kompleksowa i może skutkować wzrostem ceny leków dostępnych bez recepty.

Łanda powiedział, że wszystkie wątpliwości zawarte w piśmie wicepremiera Morawieckiego zostały przedyskutowane przez Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów, który zarekomendował przyjęcie projektu, z wyjątkiem jednego z zapisów. Dotąd nie ma natomiast stanowiska rządu do projektu.

Arłukowicz krytykował m.in. zaproponowane w projekcie ograniczenia dotyczące odległości pomiędzy nowymi aptekami. Przekonywał też, że "wprowadzenie ograniczenia w ilości prowadzonych aptek dla przedsiębiorców jest czymś kompletnie niezrozumiałym".

Marcin Nowacki ze Związku Przedsiębiorców i Pracodawców powiedział, że projekt dotknie również te apteki, które już funkcjonują, ponieważ zezwolenie na prowadzenie apteki jest wydawane na konkretną lokalizację, a ta niekiedy jest zmieniana. Powiedział, że w efekcie nowych przepisów w ciągu kilku lat liczba aptek znacznie spadnie, a młodzi farmaceuci nie będą mogli zakładać nowych aptek.

Z kolei prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej Elżbieta Piotrowska-Rutkowska przekonywała, że celem projektu jest równomierne rozmieszczenie aptek i zapewnienie pacjentom lepszego dostępu do apteki.

- Młodzi farmaceuci jak najbardziej będą mogli otwierać apteki. Z naszych szacunkowych wyliczeń wynika, że obecnie jest ponad 400 gmin, gdzie apteki będą mogli prowadzić farmaceuci - powiedziała. - Apteki nadal będą mogły ze sobą konkurować cenami leków - dodała.