Krakowskie apteki, podobnie jak w innych regionach kraju, szybko wyprzedały zapasy szczepionek przeciwko grypie sezonowej.
Piotr Jóźwiakowski, prezes Okręgowej Izby Aptekarskiej przytakuje, że w tym roku, na fali paniki wywołanej wirusem A/H1N1, wzrosło też zainteresowanie szczepionkami na grypę sezonową. Wylicza, że co roku w swojej aptece utylizował około 20 sztuk szczepionki. W tym, gdyby były, na pewno by się sprzedały, bo ludzie wciąż o nie pytają.
Jednak prezes Jóźwiakowski uważa, że namawianie do szczepienia na grypę sezonową nie ma sensu. Przekonuje, że wirus jest w tym roku już tak zmutowany, że ciężko stwierdzić, na ile pomaga szczepionka...
Zaszczepić można się w krakowskich przychodniach, choć zapasy się wyczerpują. Na razie szczepionek nie brakuje w Międzynarodowym Punkcie Szczepień przy Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej. Anna Armatys, rzeczniczka prasowa WSSE w Krakowie przypomina, że zaszczepienie się kosztuje 30 zł. WSSE w Krakowie przekonuje z kolei, że szczepionka jest skuteczna nawet w 90 proc.
– W ostatnich 10 latach producenci dobrze dobierali szczepionkę do aktualnie rozwijających się szczepów wirusa. Ten rok faktycznie jest nietypowy, ale mimo to warto się szczepić – przekonuje Armatys.
Z danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że do tej pory do Polski trafiło 2,6 mln szczepionek. Hurtownie farmaceutyczne, w związku z brakami w aptekach, zamierzają importować od zagranicznych koncernów jeszcze ponad 100 tys. sztuk.
Czytaj więcej: Piotr Jóźwiakowski | Okręgowa Izba Aptekarska w Krakowie | szczepionka przeciwko grypie | Anna Armatys | grypa sezonowa
Naukowcy: niewierny mężczyzna szczególnie narażony na zawał