Z raportu Małopolskiego Oddziału NFZ wynika, że aptekarze wyłudzają publiczne pieniądze, zawyżając nawet trzykrotnie ceny leków refundowanych dla inwalidów wojennych. Piotr Jóźwiakowski, prezes Okręgowej Izby Aptekarskiej w Krakowie uważa takie zachowania za "moralnie niedopuszczalne

Detralex to preparat stosowany m.in. w przewlekłej niewydolności krążenia. Większość pacjentów może go kupić jedynie za 100 proc. odpłatnością. Wyjątek stanowią pacjenci uprzywilejowani:
• inwalidzi wojenni,
• osoby represjonowane, ich małżonkowie oraz wdowy,
• wdowy po poległych żołnierzach i zmarłych inwalidach, którym wszystkie leki przysługują bezpłatnie.

Według „Raportu dotyczącego procederu drastycznego zawyżania marż aptecznych...” detralex to jeden z najczęściej przepisywanych pacjentom z uprawnieniami leków. W czerwcu ubiegłego roku do aptek w tym województwie trafiło 528 recept na ten lek. Małopolski Oddział Narodowego Funduszu Zdrowia zapłacił za nie 44,4 tys. zł.

Cena rynkowa opakowania detraleksu waha się w granicach 30-40 zł. Tymczasem jedna z małopolskich aptek zażądała od Funduszu refundacji w wysokości 123,94 zł! Kolejna wyceniła preparat na ponad 70 zł, a kilkanaście innych na około 50 zł. Co ciekawe, znalazła się również apteka, która za detralex chciała jedynie 20,90 zł zwrotu.

– Pracownicy Funduszu sprawdzili ceny w innych aptekach. Okazało się, że ten sam preparat w losowo wybranej aptece kosztuje 29,80 zł, a za pośrednictwem internetu można go kupić za 29,90 zł. To prawie trzykrotnie mniej niż żądano od Funduszu – mówi Jolanta Pulchna, rzeczniczka Małopolskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ.

Zawyżanie wartości leków jest możliwe, ponieważ preparaty, które nie znajdują się na liście refundacyjnej, nie mają określonych cen urzędowych. Apteki nie mają obowiązku informowania NFZ, za ile kupiły lek i jaki procent jego ceny stanowi marża. Ta luka prawna pozostawia pole do nadużyć.

W raporcie przygotowanym przez małoposlki NFZ przedstawiono ceny stu leków najczęściej przepisywanych pacjentom z uprawnieniami w latach 2003 - 2008.

Do analizy wybrano pięć aptek, w których zaobserwowano największą skalę zjawiska. Ceny 40 preparatów były zawyżane. Różnice w wielu przypadkach były ogromne:
• za popularne krople do oczu (15 ml) aptekarze zażądają nawet 74,90 zł zwrotu (cena średnia to 25 zł),
• za nootropil (60 tabletek) stosowany w zaburzeniach mózgu – 159,08 (średnio 51,70 zł),

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH