Konsumenci dostaną rzetelną informację o suplementach diety

Producenci nie będą już mogli bezkrytycznie zamieszczać informacji sugerujących, że suplement diety posiada właściwości przypisane lekom. Podkreślanie szczególnych walorów odżywczych ze względu na wartość kaloryczną lub zawartość substancji o określonym wpływie na funkcje organizmu, będzie musiało być poparte dowodami naukowymi potwierdzającymi związek między produktem żywnościowym lub jednym z jego składników a zdrowiem.

Stwierdzenie tego wpływu odbywa się za pomocą tzw. oświadczeń zdrowotnych pozytywnie zaopiniowanych przez Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) . Za użycie niedozwolonego oświadczenia grożą konsekwencje, z wycofaniem produktu z obrotu włącznie.

Część przedsiębiorców uważa, że to ograniczenie swobody ich działania. Jednak inni ponoszą koszty prowadzenia badań nie tylko dla celów rejestracyjnych, ale również uwiarygodnienia swojego produktu. Korzyści ma odnieść przede wszystkim konsument.

Jest wykaz
Zgodnie z art. 13 ust. 3 Rozporządzenia Nr 1924/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 20 grudnia 2006 r. w sprawie oświadczeń żywieniowych i zdrowotnych dotyczących żywności, Komisja Europejska po zasięgnięciu opinii Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności miała za zadanie przyjąć do 31 stycznia 2010 roku wspólnotowy wykaz dopuszczalnych oświadczeń zdrowotnych innych niż dotyczące zmniejszenia ryzyka choroby oraz rozwoju i zdrowia dzieci.

Oświadczenia te opisują lub powołują się na m.in.: rolę składnika odżywczego lub innej substancji we wzroście, rozwoju i funkcjach organizmu, funkcje psychologiczne lub behawioralne, odchudzanie, kontrolę wagi ciała, zmniejszanie poczucia głodu, zwiększenie poczucia sytości lub zmniejszanie ilości energii dostępnej z danego sposobu odżywiania się.

Obowiązkiem państw członkowskich było dostarczenie Komisji wykazów oświadczeń wraz z warunkami ich stosowania oraz odwołaniami do konkretnych uzasadnień naukowych w terminie do 31 stycznia 2008 roku.

W związku z tym, iż ilość zgłoszonych oświadczeń (ok. 44 tysięcy) przerosła oczekiwania, okres potrzebny do wydania wykazu przedłużył się. Dopiero 25 maja 2012 roku Komisja przyjęła Rozporządzenie Nr 432/2012 z dnia 16 maja 2012 roku ustanawiające wykaz dopuszczonych oświadczeń zdrowotnych dotyczących żywności.

- Ogólnounijny wykaz obejmuje 222 oświadczenia i będzie dostępny na stronie internetowej KE. Wykaz wprowadzi pewność co do tego, jakie oświadczenia zdrowotne mogą być stosowane, a jakie nie. To rozwiązanie znacznie zmniejszy obciążenia administracyjne, gdyż organy nie będą musiały każdorazowo szczegółowo badać każdego zgłoszonego oświadczenia - wyjaśnia mec. Agnieszka Deeg, partner w kancelarii Taylor Wessing enwc.

Vacatio legis na wprowadzenie w życie rozporządzenia wynosi 6 miesięcy. Od 14 grudnia 2012 roku będzie można stosować jedynie takie oświadczenia, które znajdują się w wykazie, w przypadku których zawieszono procedurę rozpatrywania albo jeszcze jej nie ukończono. Reszta oświadczeń będzie zakazana.

Kary dla łamiących prawo
Podmioty będą musiały dostosować swoje opakowania, ulotki i prezentacje produktów do treści rozporządzenia. Poza samym oświadczeniem, są jeszcze warunki stosowania tego oświadczenia.

Postępowania wobec producentów, którzy nieprawidłowo oznaczyli żywność, będą toczyć się na podobnych zasadach jak obecnie, gdy żywności przypisuje się działanie lecznicze, w oparciu o przepisy ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia. Wszelkie nieuprawnione używanie oświadczeń będą ścigać inspektorzy sanitarni.

W ubiegłym roku Główny Inspektor Sanitarny wydał zalecenie, że w przypadku podmiotów, które notorycznie nie stosują się do przepisów prawa w zakresie prezentacji suplementów diety, inspektor ma zastosować maksymalne kary z ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia.

- Jeśli producent żywności po upływie okresu przejściowego będzie stosował niedozwolone oświadczenie zdrowotne, to właściwy powiatowy inspektor będzie miał obowiązek nałożenie kary finansowej i wydania decyzji nakazującej zmianę etykiety - zapowiada Jan Bondar, rzecznik GIS.

Obecnie najwięcej interwencji inspekcji dotyczy suplementów diety pochodzących z zagranicy. Reakcja inspektorów jest uzasadniona w przypadku nawet co piątego produktu. Główne zastrzeżenia dotyczą znakowania. Sanepid nakazuje zmianę etykiety i wycofanie reklamy. Kary może też nakładać Urząd Ochrony Konsumentów i Konkurencji.

Prawa przeciętnego konsumenta
W opinii GIS, rozporządzenie ustala zharmonizowane zasady dotyczące stosowania oświadczeń żywieniowych i zdrowotnych oraz zapewnia wysoki poziom ochrony konsumenta. Stanowi gwarancję, że każde oświadczenie umieszczane na etykietach żywności w UE jest zrozumiałe, dokładne i potwierdzone naukowo, pozwalając konsumentom na dokonywanie świadomych i celowych wyborów żywieniowych. Celem jest też zagwarantowanie uczciwej konkurencji oraz promocja zdrowia.

- Zgodnie w polityką unijną, konsument ma mieć pełnię informacji - mówi Jan Bondar i przypomina, że przyjęte we wspólnotowym prawie żywnościowym rozwiązania opierają się m.in. na definicji przeciętnego konsumenta, czyli osoby podejmującej racjonalne decyzje, będącej w stanie ocenić charakter danego działania i świadomej pewnych zabiegów marketingowych. Prawidłowo oznakowana żywność stwarza konsumentowi warunki do dokonania świadomego i swobodnego wyboru.

- Przykładowo informacja o suplementach nie może sugerować ich właściwości profilaktycznych ani leczniczych, bowiem ze swej istoty suplement nie leczy i nie zapobiega chorobom.

Do tej pory w sferze sposobu informowania o żywności panował w Europie duży liberalizm i dowolność. Do tego stopnia, że niektóre działania instytucji krajowych były uznawane przez producentów żywności za zbyt wymagające.

- W odróżnieniu od leków, w przypadku suplementów diety wystarczy powiadomienie do sanepidu o wprowadzeniu ich do obrotu. Zdarzało się nam żądać od producentów opinii URPL lub placówki naukowej czy dany produkt nie jest lekiem. Nasze działania były zaskarżane do unijnych instytucji - mówi Bondar.

Wymóg prawidłowej prezentacji produktów jednoznacznie pozwoli odróżnić je od leków. Nader bowiem często konsument mógł być wprowadzony w błąd reklamą sugerującą przynależność żywności do kategorii produktów leczniczych.

 - Przepisy ukrócą nadużycia w reklamach suplementów diety i wprowadzą uczciwą konkurencję między producentami leków i żywności - uważa rzecznik GIS.

Suplementacja: korzyści i zagrożenia
Tym bardziej, że w Polsce spożycie suplementów jest duże, a świadomość społeczna dotycząca suplementacji wprost proporcjonalna do tego spożycia. Konsumenci łatwo ulegają sugestywnym reklamom i w przypadku dolegliwości sięgają po żywność, zamiast skorzystać z porady lekarskiej i podjąć właściwe leczenie.

Suplementacja wkracza też na pole czysto medyczne - eksperci podkreślają, że nadmiar witamin może być bardziej szkodliwy niż niedobór, a niektóre suplementy mogą mieć wpływ na przyjmowane leki.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH