Kłótnia o obieg informacji na linii GIF - MZ. Poszło o "pełniącego obowiązki" Poseł Latos przypomniał, że "za czasów Arłukowicza Główny Inspektor Sanitarny nie był powołany trzy lata", więc są jeszcze dwa lata rezerwy, aby dogonić "dobre praktyki przewodniczącego". Fot. PTWP

Dyskusja na czwartkowym (1 grudnia) posiedzeniu Komisji Zdrowia nt. wykrycia nieprawidłowości w dystrybucji leku kardiologicznego Atram przerodziła się w wymianę zdań o wpływie nieobsadzonego od ponad roku wakatu Głównego Inspektora Farmaceutycznego na skuteczną współpracę GIF z resortem zdrowia. Chodziło w szczególności o (nie)informowanie pacjentów o zagrożeniach.

Tematem posiedzenia Komisji Zdrowia było rozpatrzenie i zaopiniowanie dla Marszałka Sejmu wniosku Platformy Obywatelskiej o "przedstawienie okoliczności wykrycia nieprawidłowości w dystrybucji leku kardiologicznego Atram na posiedzeniu Sejmu". Jednak dyskusja szybko przeszła na inne tory.

Przewodniczący Komisji Zdrowia, poseł Bartosz Arłukowicz (PO) zasugerował, że forma sprawowania urzędu przez Głównego Inspektora Farmaceutycznego, jako pełniącego obowiązki, z racji teoretycznej tymczasowości, nie sprzyja skutecznej wymianie informacji między GIF a Ministerstwem Zdrowia. Jako przykład podawał brak wsparcia resortu dla działań Inspektoratu, gdy wykryto nieprawidłowości dotyczące dystrybucji leku Atram.

Pełniący obowiązki wyjaśnia
- 16 sierpnia 2016 r. wpłynęło do GIF pismo podmiotu odpowiedzialnego informujące, że w opakowaniu zbiorczym produktu leczniczego Neurol (leku psychotropowego - przyp. red.), zawierającego ok. 20 opakowań, znaleziono dwa kartoniki zewnętrzne oznakowane jako lek Atram. Po otwarciu tych kartoników w środku znaleziono blistry produktu leczniczego Neurol - przypominał pytany o sprawę p.o. Głównego Inspektora Farmaceutycznego Zbigniew Niewójt.

Dodał, że wniosek firmy dotyczył prewencyjnego wycofania z obrotu produktu Neurol, żeby wyjaśnić, jak w zbiorczej ilości tego produktu znalazły się opakowania leku Atram.

Czytaj też: Trzy serie leku kardiologicznego wycofane z aptek. Był błąd "intencjonalny"?

- Zagrożeniem dla pacjenta nie było to, że w opakowaniu hurtowym pomylone zostały opakowania, bo są one po dystrybucji do aptek wielokrotnie sprawdzane, ale to czy w produkcie Atram, nie znalazły się blistry z produktem leczniczym Neurol - sprecyzował Niewójt.

W podsumowaniu podkreślił, że to w wyniku podejrzenia - ale nie pewności - podjęta została przez GIF, jeszcze tego samego dnia, decyzja o wstrzymaniu obrotu produktu Atram do czasu wyjaśnienia wątpliwości.

Arłukowicz pyta o bezczynność resortu
Przewodniczący Komisji Zdrowia Bartosz Arłukowicz, były minister zdrowia, próbował dowiedzieć się od wiceministra zdrowia Krzysztofa Łandy, z czego wynikała ponad trzytygodniowa zwłoka resortu zdrowia w działaniach dotyczących pomyłki.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH