Jedna piąta przejrzystości, czyli lekarze mówią o współpracy z przemysłem Procent lekarzy, którzy zdecydowali się by dochody pochodzące ze współpracy z firmami zostały ujawnione, jest mniejszy niż w innych krajach. Fot. archiwum

W Polsce swoje dochody uzyskiwane ze współpracy z firmami farmaceutycznymi zgodził się upublicznić co piąty lekarz. Spytaliśmy, gdy już emocje opadły, co na temat wyników premierowego ujawnienia rejestru korzyści uzyskanych w 2015 r. sądzi środowisko medyczne.

Na początku lipca 2016 r. firmy farmaceutyczne opublikowały raporty dotyczące zakresu i wartości ich współpracy ze środowiskiem medycznym w 2015 roku. Warunkiem ujawnienia danych jest zgoda lekarza.

Wydarzenie było elementem realizacji zasad Kodeksu Przejrzystości, za którą w Polsce odpowiada Związek Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych Infarma, a na poziomie europejskim EFPIA (Europejska Federacja Przemysłu i Stowarzyszeń Farmaceutycznych).

Z tegorocznego podsumowania wynika, że w Polsce swoje dochody uzyskiwane ze współpracy z firmami farmaceutycznymi zgodził się ujawnić co piąty lekarz (22 proc.).

To jest rola państwa
- Moim zdaniem należałoby zakazać finansowania lekarzy w jakiejkolwiek formie przez firmy farmaceutyczne - mówi nam Krzysztof Bukiel, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, zastrzegając, że jest to jego osobista opinia, a nie stanowisko Związku.

Uważa, że informacje o lekach, leczeniu, wynikach badań klinicznych lekarze powinni uzyskiwać ze źródeł fundowanych przez płatnika lub państwo, jeżeli państwo jest płatnikiem. - To płatnikowi lub państwu powinno zależeć na tym, aby informacja dochodząca do lekarza była obiektywna - o ile to możliwe - i nie miała charakteru reklamy - dodaje.

Jak zaznacza, tak się nie dzieje, bo dofinansowanie lekarzy przez firmy farmaceutyczne jest państwu na rękę. - Dzięki temu zmniejsza się nacisk lekarzy na to, aby byli dobrze, czyli sprawiedliwie wynagradzani - stwierdza Krzysztof Bukiel.

- Sytuacja jest podobna, jak z pracą w wymiarze większym, niż zakładają przepisy. Rządzący cieszą się, że kto inny wyręcza państwo z podniesienia wynagrodzeń dla lekarzy. Dlatego ta sytuacja będzie trwała jeszcze długo, a może do końca świata - mówi obrazowo szef OZZL.

Bez zaskoczenia
Z kolei dr hab. Romuald Krajewski, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej, przypomina, że NIL wielokrotnie pochylała się nad kwestią konfliktu interesów i relacji lekarzy z przemysłem, jeszcze zanim Infarma podjęła swoje działania.

Dość niski odsetek zgód lekarzy na ujawnienie korzyści nie jest dla niego zaskoczeniem. Ale przypomina jednocześnie, że procent lekarzy, którzy zdecydowali się na to, by ich dochody pochodzące ze współpracy z firmami zostały ujawnione, jest mniejszy niż w innych krajach.

Może to wynikać z wielu przyczyn. - Zawsze podkreślaliśmy, że w Polsce - ogólnie rzecz biorąc - kwestie dochodów i wynagrodzeń są niewdzięcznym tematem do rozmów - mówi dr Krajewski.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH