Izba aptekarska pyta: od kiedy węgiel jest suplementem? Eksperci biorący udział w debacie uznali, że przyczyną zjawiska nadużywania leków jest łatwy dostęp, nie tylko do leków bez recepty i suplementów diety, ale również do leków na receptę. Fot. Fotolia

To jedno z wielu pytań, które padły podczas małopolskich ekspertów na temat suplementów. Piotr Zając z Okręgowej Izby Aptekarskiej w Krakowie podkreślił, że suplementy diety to produkty żywnościowe i nie mają nic wspólnego z lekami, poza tym, że są do kupienia w aptekach.

Jak informuje Gazeta Krakowska, Piotr Zając wskazał, że na rynku pojawił się nowy suplement: węgiel. Na jego opakowaniu widnieje zalecana dawka: jeden raz dziennie.

- Czy ktoś, kto zarejestrował ten środek, zastanowił się nad tym, co zrobił? (...) Węgiel zawsze był preparatem leczniczym, obowiązywało określone dawkowane. A teraz węgiel jest suplementem diety i co, należy profilaktycznie go pić? - pytał farmaceuta.

Przyznał też, że codziennie słyszy prośby pacjentów o specyfiki, które pojawiają się w reklamach. Proszą o pigułkę na dobry sen, męskość, kaszel palacza, dziwne jednostki chorobowe, o których dowiadujemy się wyłącznie z reklamy - wymieniał przedstawiciel Okręgowej Izbie Aptekarskiej w Krakowie.

Józef Łoś, Małopolski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny, podkreślił, że w obecnej sytuacji prawnej nie jest możliwe ograniczenie sprzedaży suplementów. W związku z tym należy uświadomić ludziom, co biorą. Potrzebna jest kampania medialna, żeby konsumenci bardziej krytycznie patrzyli na pewne rzeczy - przekonywał. 

Więcej: www.gazetakrakowska.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH