Iwabradyna - lek, który został wpisany w czasie ostatniej nowelizacji na listę refundacyjną, być może zniknie z przygotowywanych obecnie wykazów z powodu negatywnej rekomendacji Agencji Oceny Technologii Medycznych.

Teoretycznie tej decyzji Rady Konsultacyjnej AOTM oceniającej lek nie mamy jeszcze prawa znać, ale... Był przeciek (kontrolowany lub nie): wszyscy wiedzą o wyniku rekomendacji, jednak lek jest nadal refundowany, nie ma jeszcze oficjalnej decyzji Ministerstwa Zdrowia. Producent nie może się więc do niej oficjalnie odnieść i wystąpić np. z propozycją negocjacji. Servier (wytwórca leku) organizuje spotkania z mediami i w ten sposób - jak się wydaje - stara się wrócić uwagę władz, że szuka sposobu na kontynuację rozmów dotyczących możliwości refundacji.

Dyrektor AOTM, Wojciech Matusewicz, zapewnia, że jest pewien, iż "przeciek" nie pochodził z Agencji.

- Ubolewam, że rekomendacja leku tej firmy została upubliczniona najpierw przez dziennikarzy TVN – ale to jest ich praca – jednocześnie kategorycznie zaprzeczam plotkom i „daję za to głowę”, że treść jej nie wyszła z Agencji Oceny Technologii Medycznych - mówi Wojciech Matusewicz.

Opinia AOTM i producenta

Dodaje: - Od kilku dni na stronie internetowej Agencji widnieje komunikat wyjaśniający, że  zgodnie z zarządzeniem Ministra Zdrowia z dn. 10 września 2008 w sprawie AOTM każda rekomendacja może być upubliczniana dopiero po akceptacji Ministra Zdrowia, czego przestrzegamy. Chcę zaznaczyć, że Agencja w żadnej sposób nie decyduje o wpisie lub skreśleniu jakiegokolwiek leku z rejestru leków refundowanych. Naszym zadaniem nie jest też komentowanie ceny leku i ilości jego sprzedaży.

Abstrahując od formy, w jakiej rekomendacja ujrzała światło dzienne, z jej wynikiem nie zgadza się producent. Podważa argument, że refundacja leku jest zbyt kosztowna dla płatnika.

- Firma od początku przedstawiała dane, w jakich sytuacjach lek powinien być zapisany, czyli tylko dla tych pacjentów z chorobą niedokrwienną serca, którzy źle tolerują betablokery lub mają przeciwwskazania do ich stosowania - zapewnia Matthieu Accolas, dyrektor generalny Servier Polska. Nadal - jak podkreśla- złotym standarem leczenia pozostają betablokery.

Według wyliczeń Serviera, do leku kwalifikuje się ograniczona liczba pacjentów, oszacowana przez firmę na 1600 osób. Na dowód producent przedstawia dane dotyczące wydatków płatnika na lek, sporządzone na podstawie wartości sprzedaży przez IMS i ministerialnego Informatora o wysokości dopłat pacjentów do leków refundowanych.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH