Instytut Libertatis ws. projektu „apteka dla aptekarza” Dziś w Polsce działa prawie 15 tys. aptek i punktów aptecznych - z czego aż 62 proc. to apteki indywidualne, a 38 proc. sieciowe. Fot. archiwum

Zdaniem Instytutu Libertatis przyjęcie nowelizacji ustawy o prawie farmaceutycznym oznacza ograniczenie wolności gospodarczej, co będzie skutkować zmniejszeniem liczby aptek i wzrostem cen leków. - Na proponowanych zmianach ustawy zyskają wyłącznie zagraniczne koncerny farmaceutyczne i farmaceuci posiadający dziś własne apteki - uważa Instytut.

Projekt zmiany ustawy o prawie farmaceutycznym (tzw. „apteka dla aptekarza”) jest efektem prac parlamentarnego zespołu ds. regulacji rynku farmaceutycznego. Zgodnie z pomysłem grupy posłów nowe apteki będą mogli prowadzić jedynie dyplomowani farmaceuci, którzy w dodatku dostaną zakaz prowadzenia więcej niż 4 aptek jednocześnie. Planowana nowelizacja, jeśli zostanie wprowadzona bez proponowanych poprawek, wprowadzi także inne ograniczenia: jedna apteka będzie musiała przypadać na minimum 3000 mieszkańców, a odległość między nimi będzie musiała wynosić, co najmniej 1000 m.

Zdaniem Instytutu pacjenci w wyniku planowanych zmian będą płacić więcej za leki. - W związku z ograniczeniami dotyczącymi rozwoju sieci aptek wzrosną koszty związane z prowadzeniem działalności aptecznej, co przełoży się na wzrost cen leków - podkreśla Instytut Libertatis.

Instytut wyjaśnia, że polskie prawo nie zna instytucji przeniesienia apteki. Likwidacja apteki (np. z powodu wypowiedzenia umowy najmu) oznacza konieczność ubiegania się o nowe pozwolenie nawet jeśli właściciel chce prowadzić aptekę w sąsiednim lokalu. Dlatego też pomysł „apteka dla aptekarza” z jednej strony doprowadzi do ograniczenia powstawania nowych aptek i zmniejszania liczby już istniejących, co oznacza mniej miejsc pracy.

- Projekt doprowadzi do rozdrobnienia polskiego rynku farmaceutycznego, co w praktyce będzie oznaczało dominację dużych międzynarodowych koncernów - produkcyjnych i hurtowych, które pilnują odpowiednio wysokiego poziomu cen i monopolu - uważa Instytut Libertatis.

Dziś w Polsce działa prawie 15 tys. aptek i punktów aptecznych - z czego aż 62 proc. to apteki indywidualne, a 38 proc. sieciowe. Rynek ten w 96 proc. należy do polskiego kapitału.

- Tam, gdzie nad aptekami dominują koncerny farmaceutyczne, jest drogo. Niemcy, Austria, Włochy czy Francja to kraje o najwyższych cenach leków w Europie. To bardzo duże zagrożenie dla polskich obywateli - podkreśla Instytut. - Zmieniając prawo powinniśmy dążyć do poprawy sytuacji polskich pacjentów, a nie do jej pogorszenia z powodu wzrostu cen leków i spadku ich dostępności - dodają. Instytut przypomina, że Norwegia i Irlandia wycofały się z podobnych regulacji uznając je za zbyt kosztowne.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH