Inspektor farmaceutyczny: powstrzymanie nielegalnego obrotu lekami jest niemożliwe

Kazimierz Jakubiec w sierpniu br. złożył rezygnację z pełnienia funkcji Wielkopolskiego Inspektora Farmaceutycznego. 31 października zakończy pracę na stanowisku, które zajmował przez 21 lat.

- Nielegalny handel lekami to sprawa, która mnie przerosła. W obecnej sytuacji powstrzymanie tego procederu w Wielkopolsce jest niemożliwe - twierdzi dr Kazimierz Jakubiec.

Głównym powodem był tak zwany "odwrócony łańcuch dystrybucji produktów leczniczych". Legalny łańcuch dystrybucji oznacza kierowanie leków od podmiotu odpowiedzialnego bądź wytwórcy do hurtowni, a następnie do apteki ogólnodostępnej albo szpitalnej. Podmiot odpowiedzialny może też sprzedać lek bezpośrednio do apteki szpitalnej. Opisywany nielegalny proceder polega na odsprzedaży przez apteki leków do innych aptek lub hurtowni, skąd są wywożone za granicę.

Czytaj też. Leki hurtowo znikające z polskiej apteki: państwo traci nad tym kontrolę

Według inspektora, pierwsze przypadki sprzedaży leków z aptek wielkopolskich do hurtowni farmaceutycznych stwierdzono już w 2008 roku. Jednak decyzje Wielkopolskiego Inspektora Farmaceutycznego o cofnięciu zezwolenia do prowadzenia aptek zostały zaskarżone przez właścicieli do organu drugiej instancji, czyli do Głównego Inspektora Farmaceutycznego.

- GIF uchylił moje decyzje, przychylając się do ich argumentacji. Chodziło o to, że według prawników powinienem w pierwszej kolejności zalecić zaprzestanie nielegalnej sprzedaży, a dopiero z chwilą stwierdzenia, że decyzja ta nie została wykonana, cofnąć zezwolenia na prowadzenie aptek - wspomina dr Jakubiec wypowiadając się dla Głosu Wielkopolskiego.

Złota żyła
Proceder, który istniał od kilku lat, ze wzmożoną siłą uderzył w rynek po wejściu w życie przepisów ustawy refundacyjnej i znacznego obniżenia cen leków refundowanych w porównaniu do innych państw. Nielegalny reeksport stał się bardzo opłacalnym biznesem. Pogarszająca się sytuacja ekonomiczna aptek spowodowała, że w nielegalnym obrocie zaczęły brać udział apteki o różnych formach własności, i sieciowe, i indywidualne. Konsekwencją są braki pewnych leków na rynku.

W 2013 roku Główny Inspektorat Farmaceutyczny podjął decyzję, że należy od razu cofać zezwolenia. Wtedy większość przedsiębiorców zaangażowanych w "łańcuch" wyprowadziło tę działalność z aptek do swoich siedzib, do których inspektorzy nie mają wstępu.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH