I znowu dyskusja wokół przetwarzania osocza...

Budowa fabryki przetwarzania osocza w Polsce oznacza, że resort zdrowia inwestuje w mniej bezpieczne technologie produkcji leków na hemofilię - uważają transfuzjolodzy i stowarzyszenie pacjentów chorych na hemofilię. MZ tłumaczy, że taka decyzja zabezpieczy chorym odpowiednią ilość czynników krzepnięcia.

Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że zaprosiło Konsorcjum Octapharma do rozmów aplikacyjnych w sprawie budowy pierwszej w Polsce fabryki frakcjonowania osocza, która ma powstać do 2015 r. Będą w niej produkowane leki osoczopochodne m.in. dla chorych na hemofilię, genetycznie uwarunkowaną skazę krwotoczną związaną z niedoborem lub brakiem jednego z czynników krzepnięcia. Leczenie tej grupy schorzeń polega na dożylnym podawaniu odpowiedniego czynnika.

Jak podkreśla resort zdrowia, budowa tej fabryki ma uniezależnić Polskę od wahań światowych cen leków wytwarzanych z osocza i drogiego importu.

Lekarze i pacjenci uważają, że bardziej perspektywiczna byłaby inwestycja w produkcję nowoczesnych i bezpieczniejszych leków tzw. rekombinowanych, wytwarzanych metodami inżynierii genetycznej. Trzecia generacja tych preparatów jest produkowana bez kontaktu z białkami ludzkimi i zwierzęcymi, co sprawia, że nie ma ryzyka zakażenia pacjentów wirusami i innymi czynnikami zakaźnymi. Eksperci są zgodni, że stanowią one przyszłość w leczeniu hemofilii.

- W przeszłości leki wytwarzane z osocza zawierały niestety groźne wirusy, jak wirus zapalenia wątroby typu B, C oraz HIV - przypomniała w rozmowie z PAP prof. Krystyna Zawilska, przewodnicząca Grupy ds. Hemostazy Polskiego Towarzystwa Hematologów i Transfuzjologów (PTHiT). Dlatego, w latach 80. XX w. społeczność chorych na hemofilię dotknęła tragiczna w skutkach epidemia zakażeń wirusem HIV. Z jej powodu w USA zmarło ponad 10 tys. pacjentów.

W Polsce większość chorych na hemofilię leczonych przed 1991 r. została zakażona wirusami zapalenia wątroby typu B i C (HBV i HCV). - Wielu z nich umiera dziś m.in. na marskość wątroby - powiedział PAP Bogdan Gajewski, prezes Polskiego Stowarzyszenia Chorych na Hemofilię.

Dziś, dzięki różnym metodom - m.in. podwójnej procedurze inaktywacji wirusów - bezpieczeństwo terapii tymi lekami znacznie wzrosło.

- Jednak nadal nie są one pozbawione ryzyka przeniesienia wirusów bezotoczkowych np. parwowirusa B19 i B4, a prawdopodobnie także prionów - zakaźnych białek wywołujących nowy wariant choroby Creutzfelda-Jakoba oraz nieznanych patogenów zakaźnych - tłumaczyła prof. Zawilska.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH