Grudziądz: dlaczego warto zainwestować w unit dose

Regionalny Szpital Specjalistyczny im dr. W. Biegańskiego w Grudziądzu jako pierwszy w Polsce wprowadził system unit dose we wszystkich 30 oddziałach szpitalnych.

- Jeszcze do niedawna nie wyobrażałem sobie szpitala bez apteczek oddziałowych. Dzisiaj funkcjonuje system, który wydaje ok. 3 tys. sztuk saszetek z lekami dziennie, realizuje zlecenia planowe dla 1100 łóżek do 4 godzin. Zlecenia pilne - do 15 minut. Działa w oparciu o indeks leków, zamiennie według nazwy handlowej i międzynarodowej - mówił Marek Nowak, dyrektor szpitala, podczas tegorocznego Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Dodał, że obecnie placówki medyczne są coraz bardziej uważnie obserwowane zarówno przez media, jak i kancelarie prawne. - Dzisiaj nie mamy jeszcze takich procesów, jak w USA, gdzie "pod obstrzałem" jest przede wszystkim terapia i interakcje lekowe. Ale za chwilę możemy mieć również w Polsce procesy związane z podaniem leku. Przy naszej narodowej mentalności skłonnej do polipragmazji, nie jesteśmy w stanie wyeliminować interakcji. Tymczasem dzięki systemowi unit dose eliminuje się takie interakcje - mówił dyrektor Nowak, dodając, że nawet leki, które pacjent przynosi ze sobą do szpitala, są dodawane do systemu informatycznego tak, by lekarz miał pełen obraz sytuacji.

Zdaniem dyrektora, system oferuje szereg korzyści: pełną kontrolę nad lekiem, skrócenie czasu pracy personelu, minimalizację ryzyka pomyłki, nadzór nad polipragmazją, redukcję stanów magazynowych, oszczędności w skali roku jeśli chodzi o różne terminy ważności - 140 tys. zł i kupowanie leków w większych opakowaniach. - Do tej pory pielęgniarki zużywały 26 tys. godzin na przygotowanie leków dla pacjentów, obecnie zajmuje im to 13 tys. godzin. Dzięki temu zyskujemy więcej czasu personelu na kontakt i pomoc pacjentom.

Dzięki systemowi lekarz może świadomie zlecać farmakoterapię dla pacjenta - widzi zachodzące między lekami interakcje, historię choroby pacjenta, wykonane badania. Odpowiednie dane są także dostępne dla szpitalnego farmaceuty - dostaje informację o godzinie i dawce podania oraz - co ważne - jak rozpuszczać dany lek.

Dyrektor Nowak dodał, że wdrożenie systemu wymaga polegania na wiedzy lekarzy, ale też na zmianie mentalności. - Nie opieramy się na nazwach handlowych, tylko na substancji czynnej. Dzięki temu można wybrać lek tani, ale dobry. Zauważamy też, jakie leki zlecają poszczególni lekarze. Odpowiedzialność za swoje oddziały ponoszą ordynatorzy. Ich zarobki zależą od wskaźnika kosztowo-przychodowego oddziału. Jeśli drogo leczą, mniej zarabiają - przyznał dyrektor Nowak.

System informatyczny zintegrowała katowicka firma, oprogramowanie napisali informatycy z Politechniki Poznańskiej. Budowa systemu odbyła się w oparciu o regionalny program operacyjny, całkowita wartość projektu wyniosła 7,9 mln zł. Projekt jest na ostatnim etapie rozliczenia.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH