Francja: wznowienie procesu ws. leku, który spowodował skandal medyczny

Przed sądem w Nanterre, na przedmieściu Paryża, rusza 21 maja ponowny proces ws. Mediatora, leku stosowanego w leczeniu cukrzycy, który mógł przyczynić się do śmierci setek ludzi. To jeden z największych skandali farmaceutycznych we Francji. W ubiegłym roku proces został przerwany z powodów proceduralnych.

Z raportu ekspertów sądowych, który został upubliczniony w kwietniu, wynika, że lek Mediator, przeznaczony do leczenia cukrzycy, ale przepisywany często odchudzającym się pacjentom jako środek hamujący łaknienie, mógł spowodować śmierć od 1,3 tys. do 1,8 tys. osób - z powodu uszkodzenia zastawek serca. Był sprzedawany we Francji w latach 1976-2009.

Odszkodowania domaga się ok. 700 osób, które zdecydowały się nie czekać na ustalenia paryskiej prokuratury prowadzącej równolegle dochodzenie w tej samej sprawie. To na skarżących ciąży w tej sprawie obowiązek dostarczenia obciążających dowodów.

Twierdzą one, że 91-letni obecnie Jacques Servier, założyciel koncernu nazwanego od jego nazwiska, celowo wprowadzał w błąd na temat składu Mediatora. Chorych nie informowano o działaniu głównego składnika hamującego apetyt, benfluoreksu, który powodował wystąpienie wad zastawek serca oraz tętniczego nadciśnienia płucnego.

Strona skarżąca wspiera się m.in. aneksami do raportu Generalnej Inspekcji Spraw Społecznych (Igas), która ocenia, że o wycofaniu Mediatora "można było zdecydować już w 1999 roku", czyli na 10 lat przed zniknięciem specyfiku z rynku.

Jeden z adwokatów pokrzywdzonych Charles Joseph-Oudin wyraził nadzieję, że koncern Serviera "nie będzie więcej próbowało powstrzymać machiny sądowej". Proces rozpoczęty 14 maja 2012 r. w Nanterre został zakwestionowany przez Serviera, który w podobnej sprawie był sądzony w Paryżu.

Także tym razem obrona Serviera ma zamiar wszcząć batalię proceduralną, co może doprowadzić do kolejnego odroczenia procesu. Jego prawnicy nie informowali, czy założyciel koncernu zamierza stawić się w sądzie. Zapytany o to w ubiegłym tygodniu przez jedną z telewizji, Jacques Servier odparł, że "nie obchodzi go proces", ale potem przeprosił za swoje słowa.

W 1954 roku Jacques Servier odkupił małe laboratorium w Orleanie produkujące syrop na kaszel. Obecnie jego firma jest drugim francuskim koncernem farmaceutycznym pod względem sprzedaży, za Sanofi; zatrudnia ponad 20 tys. ludzi.

Jacques'owi Servierowi i czterem byłym przedstawicielom kierownictwa koncernu oraz jego filii, Biopharmie, sądzonym w Nanterre, grożą cztery lata więzienia oraz grzywna 75 tys. euro. Servier i Biopharma, jako osoby prawne, są zagrożone grzywną wysokości 375 tys. euro i zakazem działalności - informuje agencja AFP.
 
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH