W branży farmaceutycznej kryzysu nie odczuwa się. Wręcz trwają poszukiwania pracowników, a właściciele stołecznych aptek zaczęli kierować oferty pracy bezpośrednio do studentów Wydziału Farmaceutycznego na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym.

W końcu w Polsce działa ponad 100 producentów leków, prawie 700 hurtowni farmaceutycznych oraz ponad 12 tys. aptek.

Studenci nie kryją zadowolenia. Niektórzy w ciągu zaledwie kilku miesięcy otrzymali już parę ofert pracy. Kierownicy aptek, w poszukiwaniu pracowników osobiście przyjeżdżają na uczelnię. Studenci jednak z wyborem pracy nie spieszą się. Uważają, każda kolejna oferta będzie korzystniejsza od poprzedniej.

Dobrą sytuację dla całej branży na rynku pracy potwierdzają eksperci, z którymi rozmawiała Gazeta Wyborcza.

Ewa Tomczak - dyrektor zarządzająca firmy Diversa Talentor oferującej m.in. usługi rekrutacji specjalistycznej mówi, że mimo kryzysu nie brakuje ofert pracy dla kadry menedżerskiej w branży farmaceutycznej. Jest ich mniej niż w zeszłym roku, ale to spadek o wiele mniejszy niż w większości branż.

W opinii Tomczak farmacja z natury jest bardziej odporna na kryzysy. W Polsce stale bowiem podnosi się poziom opieki medycznej i rośnie zapotrzebowanie na nowe leki.

Jej zdaniem prognozy sprzedaży w branży na 2009 rok są dodatnie, a to wszystko daje miejsca pracy. Podobnie uważa Joanna Piec-Gajewska, ekspert od rynku pracy, która twierdzi, że w czasach ogólnego kryzysu stawiamy na oszczędności i przygotowujemy się na zmiany. Przez to jesteśmy narażeni na stres i bezsenność. A to dla tej właśnie branży jest świetnym polem do popisu i kolejnym kierunkiem rozwoju.

Farmaceutom więc pracy nie zabraknie. A oferty są coraz intratniejsze - pisze GW.

Kilka lat temu prawie wszyscy farmaceuci zaraz po studiach decydowali się na pracę w aptekach. Dziś w dużych firmach farmaceutycznych można zarobić dwa, trzy razy więcej. Farmaceutom oferuje się więc pracę w wielu działach: począwszy od sprzedaży, marketingu poprzez badania i rozwój, a na logistyce i finansach kończąc. Najwięcej, bo prawie 60 proc. ogłoszeń o pracę to oferty dla przedstawicieli handlowych.

Skąd tak duże oczekiwania względem handlowców w branży farmaceutycznej? - Zmiany w ustawie o prawie farmaceutycznym sprawiły, że handlowcy bez zgody kierownika poradni nie mogą spotykać się z lekarzami w czasie, gdy ci przyjmują pacjentów. To powoduje, że handlowcy muszą więcej czasu poświęcać na kontakt z aptekarzami, znać się na ekspozycji produktów w aptekach.

Absolwenci farmacji najczęściej zaczynają karierę w sprzedaży na stanowisku przedstawiciela farmaceutycznego. Na starcie otrzymują od 3-5 tys. zł brutto do 7 tys. zł w dużych firmach. Po kilku latach pracy doświadczony przedstawiciel farmaceutyczny zarobi nawet 8-9 tys. zł. Później mogą zostać przedstawicielami medycznymi i sprzedawać swoje produkty w aptekach. Na początek zarobią 5-7 tys. zł., a gdy awansują na  stanowisko kierownika regionalnego, następnie na młodszego kierownika produktu i ostatecznie kierownika produktu, ich średnia pensja wyniesie 12 -15 tys. zł brutto.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH