Eksperci: za kilka tygodni nie będzie czym leczyć chorych na kiłę Eksperci alarmują: jeżeli nic się nie zmieni, najdalej za kilka tygodni nie będzie czym leczyć chorych Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Ministerstwo Zdrowia wstrzymało 12 stycznia import penicyliny benzatynowej, leku stosowanego w leczeniu kiły. Eksperci alarmują: jeżeli nic się nie zmieni, najdalej za kilka tygodni nie będzie czym leczyć chorych.

Kiedy prof. Joanna Maj, konsultant krajowy w dziedzinie dermatologii i wenerologii dowiedziała się o tej decyzji MZ, złożyła rezygnację z pełnionej funkcji. Decyzję uzasadniono "wyciekiem z apteki" - informuje Gazeta Wyborcza.

Ekspertka podkreśliła, że od czterech lat informuje Ministerstwo Zdrowia o zwiększonej zachorowalności na kiłę nabytą, a także kiłę wrodzoną, a penicylina jest lekiem z wyboru w leczeniu tej choroby. Tymczasem mimo wzrostu zachorowań MZ skazuje lekarzy na import docelowy leku. Taka procedura trwa zwykle ok. dwóch miesięcy. W tym czasie choroba rozwija się i wchodzi w fazę późną.

Leczenie kiły penicyliną o przedłużonym uwalnianiu to światowy standard. Na rynku są co prawda inne antybiotyki, ale ich skuteczność, zdaniem specjalistów, jest niejasna.

W przypadku kiły pierwszo- i drugorzędowej oraz wczesnej utajonej wystarczy podać choremu jeden zastrzyk penicyliny benzatynowej, jej stężenie terapeutyczne utrzymuje się bowiem w organizmie przez dwa tygodnie. W innych fazach kiły potrzeba dwóch-trzech dawek.

 Więcej: krakow.wyborcza.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH