Eksperci o powodach niedoboru niektórych leków

Jednym z głównych powodów niedoborów niektórych leków w Polsce jest tzw. handel równoległy oraz odwrócony łańcuch dystrybucji - mówili eksperci podczas debaty o dostępności leków, która w czwartek (24 lipca) odbyła się w Business Centre Club w Warszawie.

Wiceprezes Naczelnej Izby Aptekarskiej dr Marek Jędrzejczak zaapelował o to, by rozważyć, czy nie powinno się wprowadzić w Polsce ograniczeń w handlu równoległym. Jego zdaniem, inaczej trudno będzie zapewnić w całym kraju dostęp do wszystkich leków ratujących zdrowie i życie pacjentów.

Prof. Ryszard Skubisz, który prowadzi kancelarię prawno-patentową specjalizującą się w zakresie własności przemysłowej, wyjaśniał, że handel równoległy odbywa się poza systemem dystrybucji produktów rozprowadzanych przez producentów. W Unii Europejskiej jest on w pełni legalny i polega na sprzedaży oryginalnych wyrobów pod tym samym lub zmienionym znakiem towarowym.

Specjaliści spierali się o to, jaki jest rozmiar handlu równoległego.

Z danych przedstawionych przez prof. Skubisza wynika, że import równoległy jest u nas minimalny, przypada na niego zaledwie 1,2 proc. sprzedawanych w Polsce farmaceutyków. W innych krajach, takich jak Dania, Szwecja, Holandia czy Irlandia, obejmuje on około 20 proc. leków. Wynika to z tego, że leki są tam często droższe i dlatego chętnie sprowadzane są te same środki, które są tańsze w innych krajach Europejskiego Obszaru Gospodarczego (obejmującego kraje Unii oraz Norwegię, Islandię oraz Liechtenstein).

W Polsce część leków jest tańszych niż w innych krajach. - Dlatego w naszym kraju większy jest tzw. eksport równoległy, czyli wypływ leków poza granice naszego kraju. Obejmuje on 7-8 proc. produktów leczniczych, jest jednak na średnim poziomie europejskim - powiedział prof. Skubisz.

Z przedstawionego uczestnikom debaty raportu firmy konsultingowej Birgli, przygotowanego na zamówienie Europejskiego Stowarzyszenia Firm Euro-Farmaceutycznych (EAEPC) wynika, że wpływ handlu równoległego na niedobory leków w krajach EOG jest wyolbrzymiony. Generowane przez niego obroty od 5 lat są na tym samym poziomie i nie przekraczają 4,5 mld euro (obliczane na podstawie ceny detalicznej leków).

Główny inspektor farmaceutyczny Zofia Ulz twierdzi jednak, że niedobór niektórych leków w Polsce zaczął być odczuwany już w 2009 r., gdy pojawił się tzw. odwrócony łańcuch dystrybucji produktów leczniczych. Powstał on wtedy, gdy firmy farmaceutyczne broniąc się przed handlem równoległym i wynikającą z tego utratą zysków, wprowadziły sprzedaż bezpośrednią. Polega ona na ograniczeniu dystrybucji wybranych leków jedynie do dużych hurtowni.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH