Eksperci: morfina na różowe recepty to przeżytek

Jesteśmy jedynym krajem Unii Europejskiej, który wymaga dla wypisania morfiny specjalnej recepty z wtórnikiem, tzw. różowej. Eksperci twierdzą, że to anachroniczny i szkodliwy przepis.

Ok. 70-80 proc. osób chorujących na nowotwory cierpi z  powodu bólu, ale to nie jedyna grupa, która zmaga się z tą dolegliwością. Ogromna grupa ludzi zmaga się też stale z silnym bólem z powodu chorób kręgosłupa i stawów.

Tymczasem, jak twierdzi dr Jarosław Woroń z Kliniki Leczenia Bólu i Opieki Paliatywnej Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, szacuje się, że ponad połowa Polaków z przewlekłymi dolegliwościami leczona jest źleZdaniem ekspertów, za złe leczenie bólu odpowiada, brak edukacji lekarzy oraz niskie wykorzystanie silnych opioidowych leków przeciwbólowych. Mimo, że w Polsce dostępne są prawie wszystkie tego typu środki, zużycie morfiny per capita jest u nas kilkunastokrotnie niższe niż np. w Niemczech (dane z lat 2008-09).

Odpowiedzialna za ten stan rzeczy jest obawa przed uzależnieniem, i to zarówno wśród lekarzy, jak i pacjentów. Lekarze obawiają się, że lek bardziej zaszkodzi niż pomoże i że pacjent się uzależni. Z kolei pacjentom wydaje się, że morfina oznacza zbliżającą się śmierć. 

Nie potwierdzają tego jednak dane naukowe. Wskazują one, iż nie ma korelacji między dostępnością do tych środków a liczbą uzależnionych. Aby jednak kontrolować zużycie tych środków, władze polskie 60. lat temu nałożyły na lekarzy wypisujących tego typu leki obowiązek użycia specjalnych różowych recept z wtórnikiem.  

Jak twierdzi dr Woroń różowe recepty wprowadzano zgodnie z zasadą: "Ufać to znaczy kontrolować". Dziś to zupełny przeżytek. Państwo i tak ma kontrolę nad wypisywaniem wszystkich leków. Jest kod paskowy i refundacja. 

Sytuację próbuje zmienić międzynarodowa grupa ekspertów zrzeszonych w OPENMinds (Opioids and Pain European Network of Minds), do której należy dr Małgorzata Krajnik, kierownik Katedry i Zakładu Opieki Paliatywnej na UMK w Toruniu Collegium Medicum w Bydgoszczy.

OPENMinds dwukrotnie pisał w tej sprawie do Ministerstwa Zdrowia, przedstawiając konkretne propozycje działań opracowane w formie "Białej Księgi". Do dziś nie ma odpowiedzi. Teraz przygotowuje trzeci list wierząc, że do trzech razy sztuka. 

Więcej: wyborcza.pl 

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH