W Polsce powstają kolejne sklepy z dopalaczami, czyli substancjami o działaniu podobnym do narkotyków i innymi środkami odurzającymi. Jak zapewnia właściciel sklepów, World Wide Supplements Importer, żaden ze składników prezentowanych produktów nie widnieje w wykazie środków zabronionych...

 A co nie jest zabronione, jest legalne... Ale już niedługo.

Ministerstwo Zdrowia przygotowało nowelizację ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, która domknie lukę w prawie. Jedna z substancji wchodząca w skład niektórych dopalaczy znajdzie się na liście środków zakazanych.

Dopalacze w Polsce były przez dwa lata dostępne przez internet, teraz można je kupić w kilku sklepach na terenie kraju. Liczba takich sklepów będzie pewnie rosnąć, tylko część asortymentu zniknie z półek. Taki los czeka najprawdopodobniej jeden ze środków wywołujacych euforię, reklamowany jako „najbardziej diabelski wynalazek, jaki firma wyprodukowała do tej pory“. W jego składzie znajdują się m.in. kontrowersyjna benzylopiperazyna (BZP), o działaniu zbliżonym do amfetaminy.

Prawda jest też taka, że reakcja rządów państw Unii Europejskiej do delegalizacji pewnych substancji jest efektem nacisków Komisji Europejskiej, która zdecydowała się na interwencję wśród państw członkowskich o wzmocnienie kontroli nad dystrybucją środków psychoaktywnych, takich jak BZP.

Okazuje się, że sprawa legalizacji narkotyków czy substancji psychoaktywnych jest zbyt często elementem gry politycznej. Antonio Mario Costa, szef biura antynarkotykowego ONZ zauważa, że modyfikacje prawa narkotykowego zmieniają się w zależności od tego, jaka partia znajduje się u władzy.

Przeciwnicy delegalizacji BZP argumentują, że na rynku, w legalnym obrocie, z którego państwo dodatkowo czerpie zyski w postaci akcyzy, pozostają wyroby alkoholowe czy tytoniowe, też nie będące obojętnymi dla zdrowia. Pewnie gdyby wymyślono je dzisiaj, miałyby problem z legalnym dostępem do rynku.

Ale z drugiej strony przykład bardzo liberalnej Holandii, gdzie można kupić nie tylko dopalacze, ale marihuanę czy haszysz, pokazuje, że polityka legalnego dostępu do narkotyków i substancji o podobnym działaniu wymknęła się spod kontroli. Takie podejście powoduje dezorientację wśród opinii publicznej i tworzy błędne wrażenie, że środki można zażywać bez konsekwencji dla zdrowia. Powstaje mylne przekonanie, że skoro coś nie jest zakazane, jest bezpieczne. Liberalizacji nie towarzyszyły akcje prewencyjne, uświadamiające o konsekwencjach zażywania tych substancji. W takiej sytuacji, nie można mówić o świadomym wyborze zażywających.

Tym bardziej, że środki psychoaktywne są nadużywane. W dodatku, by sprostać popytowi, ich hodowla odbywa się na większą skalę. W przypadku konopii, nowe odmiany roślin są hodowane na hydroponikach, czyli uprawiane bez użycia ziemi.

Przez to rośliny znacznie zwiększyły zawartość tetrahydrokanabinolu (THC). A ten jest najbardziej aktywnym składnikiem konopii. Wyższe stężenie substancji w używce jest dużo bardziej niebezpieczne dla użytkownika.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.