Na Dolnym Śląsku kończą się zapasy albuminy - krwiopochodnego leku, niezbędnego do ratowania pacjentów, m.in. chorych na nerki, wymagających przeszczepu szpiku czy trafiających na intensywną terapię lub z chorobami neurologicznymi.

Szpitalne apteki we Wrocławiu wydają ten lek wyłącznie "na ratunek". Prof. Alicja Chybicka - kierownik Kliniki Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej Akademii Medycznej we Wrocławiu również przyznaje, że na rynku z albuminą są problemy - podaje gazeta Polska.

Prof. Marian Klinger - kierownik Kliniki Nefrologii i Medycyny Transplantacyjnej potwierdza tę opinię i dodaje, że co prawda nigdy dobrze nie było z zaopatrzeniem w albuminę, ale teraz jest wyjątkowo trudno.

Na problemy nie tylko z zaopatrzeniem w albuminę narzekają apteki szpitalne. Zwracają również uwagę na wzrost cen leku w hurtowniach - ze 112 zł za 50 ml ampułkę do 193 zł przy jednoczesnym wzroście zapotrzebowania na albuminy. Jak twierdzi Anna Kaszczyszyn – kierownik apteki Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, jeszcze niedawno 20 ampułek leku starczało na dwa tygodnie, teraz na dwa wydania, bo wszyscy go biorą.

Albumina, czyli białko obecne w osoczu krwi jest niezbędne  dla chorych w ciężkim stanie, u których wystapił  jej niedobów w organizmie. A tak dziej się, m.in. po przeszczepie szpiku i po zabiegach chirurgicznych, w czasie których pacjent traci dużo krwi. Albuminy stosuje się również często w leczeniu oparzeń, głównie tych trzeciego stopnia. Lek muszą dostawać także dorośli, którzy w wypadkach stracili duzo krwi oraz chorzy na sepsę.

Nie podanie leku chopremu z obnizonym poziomem własnek albuminy grozi wystąpieniem obrzęku, a potem dochodzi do braku ukrwienia tkanek. Albuminy przy tym nie da się niczym zastapić. Jak tłumaczy Jarosław Janc z oddziału intensywnej terapii Kliniki Anestezjologii Akademii Medycznej we Wrocławiu, można co prawda posiłkować się preparatami krwiopochodnymi, ale trzeba ich podać dużo i są mniej korzystne dla organizmu.

Albuminy w Polsce nie produkuje się od lat. Wysyła się natomiast osocze za granicę i zleca wytworzenie leku, najczęściej w Niemczech, Austrii, Szwajcarii. Jest on jednak bardzo drogi. Dlatego fabryka przetwarzająca osocze miała powstać w Mielcu.

Fabryka nie powstała, za to rosną problemy z zaopatrzeniem w albuminę.

Ministerstwo Zdrowia, które o problemie dowiedziało się parę dni temu obiecuje, że w ciągu kilku tygodni sprawę wyjaśni. Prof. Chybicka jednak w tej sprawie zamierza spotkać się w kwietniu z minister zdrowia. Albumina bowiem - jak podkreśla jest lekiem ratującym życie i nie może być problemów z dostępem do niej.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH