Dobroczynny krwiopijca powraca, czyli o leczeniu pijawkami

Złote lata stosowania pijawek przypadają na XVIII-XIX wiek. Upuszczanie krwi było jedną z podstawowych metod terapeutycznych, zaś pijawka doskonale się do tego nadawała. Następstwem jej żerowania na żywicielu było zaburzenie homeostazy układu krzepnięcia, co zgodnie z ówczesną wiedzą medyczną traktowano jako upust "złej" krwi, która zaburzała równowagę różnych ustrojów w organizmie. W szczytowym momencie we Francji, Anglii czy Rosji rocznie zużycie pijawek sięgało nawet 80 mln sztuk.

Dopiero w XX wieku skojarzono dobroczynne działanie pijawki ze związkami, w tym wyizolowaną w latach 50. hirudyną, którą zwierzę wtłacza do organizmu żywiciela, w tym przypadku człowieka.

Powrót pijawki

Pijawki powróciły do medycyny w II połowie XX wieku. Po prawie 100 latach nieobecności znalazły zastosowanie przede wszystkim w chirurgii i mikrochirurgii plastycznej - przy replantacji palców kończyn lub skóry.

- W przypadku zaburzeń mikrokrążenia w wyniku amputacji ręki czy palców, mimo doskonałej mikrochirurgii zespolenia tych naczyń, może dojść do nadciśnienia żylnego. Wtedy pojawia się niedokrwienie, obrzęk i przy narastaniu tego stanu, w przeszczepiony narząd mogłaby wdać się martwica. W takich sytuacjach pijawki doskonale się sprawdzają, nie ma metody ani leków, które mogłyby je zastąpić - przekonuje dr Maciej Paruzel, mikrochirurg ze Szpitala im. św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy, autor pracy doktorskiej o wpływie pijawek na zdrowie człowieka.

Zawarte w ślinie pijawki związki sprzyjają powstawaniu nowych naczyń krwionośnych. W rezultacie obrzmienia i skrzepy w ściankach naczyń rozpuszczają się i zostaje przywrócone normalne przemieszczanie płynów w przeszczepionym narządzie.

- Pijawka produkuje około 160 substancji, które są bardzo silnymi substancjami biochemicznymi, działającymi na bioreceptory w układzie immunologicznym, krwionośnym, na komórki krwi, na receptory błon komórkowych. Przy właściwym zastosowaniu pijawki w danym schorzeniu i uwzględnieniu wszystkich przeciwwskazań, których nie jest wcale mało, można uzyskać świetny efekt leczniczy i to w krótkim czasie. Po paru godzinach ustępują objawy, których leczenie metodą konwencjonalną trwa kilka dni - dodaje dr Paruzel.

- Zaobserwowano, że pijawki działają na wiele schorzeń. Mogą powodować różnego rodzaju zmiany i niwelować pewne objawy chorobowe. Głównie dotyczy to stanów zapalnych i zmian zakrzepowych w organizmie człowieka - mówi farmaceuta Grzegorz Maćczak.

Chodzi m.in. o choroby ortopedyczne, zapalenie żył, nadciśnienie, trudno gojące się rany, choroby przewodu pokarmowego.

Szybki efekt

Hirudoterapia doskonale sprawdza się również przy urazach sportowych. - Terapię przy użyciu pijawek najczęściej stosuje się w leczeniu urazów mięśniowych oraz innych uszkodzeń aparatu ruchu. Decyzja o zasadności terapii podejmowana jest po zdiagnozowaniu kontuzji - wyjaśnia Łukasz Kozarski, fizjoterapeuta m.in. zawodników klubu piłkarskiego Górnik Zabrze.

- Zabieg powinien przeprowadzać terapeuta, który zna anatomię, budowę stawów i na podstawie badania manualnego lub USG miejsca urazu jest w stanie wskazać precyzyjnie obszar wkłucia pijawki dla maksymalizacji efektu leczniczego. To nie może być przypadkowo przystawiona pijawka. Trzeba także wiedzieć, w którym momencie po urazie zastosować terapię - dodaje fizjoterapeuta.

Piłkarzami klubu opiekuje się także doktor Tomasz Pawlas. On również opowiada o sukcesach w tych przypadkach, gdy medycyna konwencjonalna okazuje się bezskuteczna.

- Sportowcy są szczególnie zainteresowani odniesieniem pozytywnego efektu leczenia, bowiem dla nich ważny jest szybki powrót na murawę i jak najmniejsza absencja w grze. Zazwyczaj jeśli zastosowane leczenie konwencjonalne nie przynosi efektów, proponujemy hirudoterapię, z bardzo ciekawym skutkiem. Szczególnie przy urazach mięśniowych czy ścięgnisto-mięśniowych oraz krwiakach. W przypadku niektórych kontuzji, jak kostne czy więzadłowe, reakcja na hirudoterapię jest mniej efektywna - przyznaje.

Terapia musi odbywać się za wiedzą, zgodą i konsultacją lekarską. Nieuwzględnienie w hirudoterapii zażywania przez pacjenta leków ingerujących w układ krzepnięcia lub przeciwzapalnych jest poważnym błędem. Przy niewłaściwym zastosowaniu tej metody liczba powikłań jest ogromna.

- Bezwzględnym przeciwwskazaniem do terapii jest hemofilia i inne skazy krwotoczne. Podobnie jest w przypadku uczuleń i ciężkich postaci alergii. Z hirudoterapii nie mogą też korzystać osoby stosujące leki rozrzedzające krew, dlatego tydzień przed zabiegiem pacjent jest na przykład proszony o odstawienie aspiryny. Jeszcze bardziej trzeba uważać z silniejszymi lekami, typu heparyny drobnocząsteczkowe czy acenokumarol. Lekarz ordynujący leki musi być poinformowany przez pacjenta o zamiarze przeprowadzenia zabiegu hirudoterapii. W przeciwnym wypadku związki w lekach chemicznych, jak i te wtłaczane przez pijawkę będą nasilały swoje działanie i wchodziły w niebezpieczne interakcje - tłumaczy Grzegorz Maćczak.

Trudności z klasyfikacją

Jeszcze w latach siedemdziesiątych XX wieku pijawki można było kupić w polskich aptekach. Figurowały także w indeksie leków. Potem zniknęły z rynku, z powodu zagrożenia bakteryjnego. Odrodzenie tej metody leczenia w Polsce to początek XXI wieku.

- Jednym z powodów braku wcześniejszego zainteresowania na większą skalę hirudoterapią był brak firmy, która byłaby w stanie laboratoryjnie wyprodukować czyste bakteryjnie pijawki medyczne. Kiedy wreszcie pojawiła się taka hodowla, brakowało wiedzy na temat ich stosowania - mówi dr Paruzel, opowiadając o swoich doświadczeniach w szkoleniu się w hirudoterapii w różnych miejscach na świecie, by potem przekazywać swoją wiedzę innym.

Pijawki nadal nie mają oficjalnego statusu w polskim prawie. Obok innych metod bioterapeutycznych, jak larwoterapia czy apitoksynoterapia, czyli leczenie jadem pszczelim, hirudoterapia pozostaje poza oficjalną klasyfikacją. - Również w Unii Europejskiej klasyfikacja pijawek nie została usystematyzowana. W Niemczech posiada status produktu medycznego. W 2004 roku amerykańska FDA przyznała jej status oficjalnej metody leczniczej - pijawka jest zarejestrowana jako urządzenie medyczne - dodaje mikrochirurg.

Do terapii stosowane są pijawki lekarskie (Hirudo medicinalis) wyhodowane w warunkach laboratoryjnych, które nie mają kontaktu ze środowiskiem zewnętrznym. Grzegorz Maćczak podkreśla znaczenie zachowania względów sanitarnych stosowania pijawek:

- Jest ona zwierzęciem laboratoryjnym jednorazowego użytku. Nie może mieć wcześniejszego kontaktu z inną wydzieliną biologiczną, z uwagi na zagrożenie zakażeniem - mówi farmaceuta i ostrzega przed kupowaniem i stosowaniem pijawek z niewiadomego źródła, jak to się dzieje obecnie.

- Na Ukrainie do tej pory pijawki są sprzedawane zarówno w aptekach, jak i na bazarach. Polacy z terenów przygranicznych kupują je i stosują samodzielnie, żeby zmniejszyć koszty terapii. Taka pijawka może być źródłem zakażenia - przypomina, porównując sytuację do kupowania leków niewiadomego pochodzenia na bazarze.

Powrót do natury

Lekarze są przekonani, że popularność tej metody i innych opartych na medycynie naturalnej będzie rosła.

- Medycyna XXI wieku połączy z powrotem metody naturalne, starochińskie, indyjskie i indiańskie ze współczesnymi. Skutki uboczne jak alergie pokarmowe, wziewne, bezpłodność, które pojawiły się m.in. z powodu szeroko stosowanej klasycznej farmakologii, skłaniają ludzi do szukania metod leczniczych w przyrodzie - przekonuje dr Paruzel.

Zdaniem dr Pawlasa, obecnie jest też coraz mniej przypadków niechęci lekarzy do zastosowania tej metody u pacjentów: - Jeśli wiedzą o takiej metodzie i jej efektach, sami przysyłają chorych na terapię. Przyczynia się do tego coraz większa wiedza i liczba opracowań naukowych o hirudoterapii. Metody niekonwencjonalne wracają do kanonów leczenia - w końcu medycyna jest sztuką.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH