Do Tesco po bułki i po leki

Sieć hiper- i supermarketów Tesco uruchomi w Polsce własną sieć aptek i punktów aptecznych.

Pierwsza apteka pod szyldem brytyjskiej sieci ruszy już za kilka miesięcy w Częstochowie. Sprzedawane będą nie tylko suplementy diety lub preparaty przeciwbólowe, ale też leki na receptę.

– Przekonały nas twarde liczby. Wśród artykułów, których sprzedaż rośnie najszybciej, przodują leki. Chodzi o wzrost rzędu 20 procent, nie mogliśmy więc tego bagatelizować – mówi rzecznik Tesco Michał Sikora.

Ryszard Tomaszewski, prezes Tesco Polska dodaje, że tam gdzie nie uda się uzyskać pozwolenia na otwarcie apteki, powstanie punkt apteczny.

Obecnie Tesco nie planuje utworzenia sieci aptek poza galeriami swoich sklepów Tesco. Własne apteki Tesco lub punkty apteczne będą otwierane głównie przy hipermarketach Tesco Extra. Brytyjski operator nie chce na razie informować ile placówek aptecznych zamierza otworzyć na polskim rynku.

Według danych sieci Tesco wartość sprzedaży produktów OTC zwiększyła się w 2009 r. do 130 mln zł, co oznacza wzrost o 14,5 proc., natomiast prognozy wzrostu dla rynku suplementów żywności są szacowane na 12-15 proc. do 2011 roku. W ciągu ostatnich pięciu lat wartość leków sprzedanych na polskim rynku wzrosła niemal o połowę.

Sieć Tesco od lat sprzedaje leki w Wielkiej Brytanii. Co więcej, jest tam nie tylko dystrybutorem, ale również producentem produktów leczniczych, wprowadzającym do obrotu własne marki leków. Dotyczy to oczywiście najbardziej popularnych leków OTC, polopiryn, leków ziołowych, przeciwbólowych, suplementów diety, preparatów witaminowych i nie ma nic wspólnego z farmaceutyczną innowacją.

Schemat procesu przebiega najcześciej w ten sposób, że popularne leki generyczne wytwarzane po niskich kosztach, kontraktuje się i sprowadza z Chin lub Indii, następnie są pakowane w danym kraju i wprowadzane na rynek pod własną marką. To daje sieci handlowej spory zysk, jako że może zaoferować klientom lek po minimalnej cenie, omijając marże producenta i hurtownika.

Osobnym problemem pozostaje pytanie, czy traktowanie leków jako codziennego dobra konsumpcyjnego, jest dobrym zjawiskiem. Leki to nie cukierki i mają skutki uboczne, o czym nie zawsze pamiętamy. Tymczasm supermarkety wpływają na zmianę zachowań kupujących, co nie musi skutkować korzyścią dla zdrowia klientów.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH