Tylko w ubiegłym roku, po kontrolach w aptekach, NFZ potrącił farmaceutom ponad 4 mln zł. To cena, jaką właściciele aptek zapłacili za niechlujne wypisywanie recept przez lekarzy.

- Poza bazgrołami, które mogą skutkować wydaniem innego leku, lekarzom sprawia kłopot wpisywanie danych w odpowiednie rubryki – powiedział stacji TVN farmaceuta Michał Stalony-Dobrzański i dalej wyliczał pomyłki: - Symbol P, oznaczający choroby przewlekłe, znajduje się nie w tym miejscu, co powinien, są błędy w dawkach, lekarze mają różne pomysły na podanie numeru oddziału NFZ. Ostatnio nawet znalazła się tam kasa chorych z Łodzi (kasy chorych zostały zlikwidowane 6 lat temu - przyp. red.).

W przypadkach bezradności wobec nieczytelnej recepty, farmaceuci odsyłają pacjentów z powrotem do lekarza, co spotyka się z niezadowoleniem klientów aptek. Ale w przypadku wątpliwości Dobrzański nie waha się tego zrobić, bo wydając niewłaściwy lek może bardziej zaszkodzić niż pomóc.

Konsekwencje źle wypisanej recepty wyjaśnia Wanda Pawłowicz, rzecznik stołecznego NFZ:

- Wpierw apteka uzyskuje refundację, ale jeżeli w wyniku kontroli Funduszu, okaże się, że przyjęła źle wypisaną receptę, to ta kwota refundacji jest potrącana. Po kontrolach w ubiegłym roku potrąciliśmy ponad 4,211 mln zł. Rozporządzenie ministra zdrowia wyraźnie mówi, jak powinna wyglądać prawidłowo wypełniona przez lekarza recepta.

Poprawnie wypełnione recepty pomagają kontrolować wydatki i zapobiegać ich fałszowaniu. Pawłowicz przypomina, że na leki refundowane w tym roku NFZ wyda tylko na Mazowszu 1,055 mld zł, a w całej Polsce ponad 8 mld zł.

Jednak zdaniem doktora Andrzeja Gietki, specjalisty chorób wewnętrznych, liczba zakwestionowanych recept i suma potrąceń – 4 mln zł na 8 mld zł wydatków na leki refundowane, to margines. Również ze swojej praktyki widzi, że takie przypadki zdarzają się rzadko, a farmaceuta jest w stanie szybko sprawdzić, czy prawidłowo odczytał nazwę leku.

- Przy obecnych możliwościach telekomunikacyjnych, jesteśmy w stanie błyskawicznie to sprawdzić. Farmaceuci dzwonią do mnie na telefon komórkowy i takie wątpliwości są wyjaśniane od razu. W tym roku miałem dwa razy telefon z apteki. Przy dobrej woli nie widzę najmniejszych kłopotów – mówi dr Gietka.

Czy w takim razie elektroniczne recepty rozwiążą problem? Mają pojawić się jesienią tego roku.

Doktor Gietka zwraca jednak uwagę, że w zawodzie nadal pracują lekarze w podeszłym wieku, którzy mogą mieć kłopoty z obsługą komputera. Poza tym, jego zdaniem, ręczne wypisywanie umożliwia lekarzowi rozpoznanie wystawionych przez siebie recept, przy weryfikacji podrobionych dokumentów.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH